Pełny tekst
Europejskie rządy ponownie sięgają po subsydia paliwowe, próbując ograniczyć polityczne skutki gwałtownego wzrostu cen diesla po ataku dronowym na strategiczny saudyjski ropociąg. Kryzys na Bliskim Wschodzie podnosi koszty transportu i produkcji. W kilku państwach UE już wywołuje protesty oraz presję na budżety.
Atak na 1,200-kilometrowy ropociąg East-West Pipeline w Arabii Saudyjskiej ograniczył funkcjonowanie jednej z kluczowych tras eksportu ropy omijających cieśninę Ormuz. Zatrzymanie przesyłu zwiększyło obawy o dostępność surowca i paliw. W szczególności dotyczy to diesla, który jest podstawowym paliwem dla transportu drogowego, rolnictwa, budownictwa i żeglugi.
Według szacunków Kplera zagrożone może być 3,5–4 mln baryłek dziennego eksportu ropy oraz kolejne 1,5 mln baryłek dziennie kierowane do rafinerii w zachodniej części Arabii Saudyjskiej. Brent przekroczył 113 USD za baryłkę. Ponadto rynek wycenia ryzyko dalszego ograniczenia podaży w regionie.
Francja pod presją ulicy
We Francji cena diesla wzrosła do 2,37 EUR za litr, niemal osiągając historyczne maksimum. Rybacy blokowali porty w Nicei i Sète, a protesty objęły również bazę paliwową w Frontignan. Dla rządu premiera Sébastiena Lecornu kryzys pojawia się w wyjątkowo niewygodnym momencie: przed pracami nad restrykcyjnym budżetem na 2027 r. Co więcej, sytuacja rozwija się przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.
Paryż przedłużył do końca roku wsparcie dla najbardziej paliwochłonnych branż:
35 eurocentów na litr dla rybaków,
20 eurocentów dla firm budowlanych,
15 eurocentów dla rolników.
TotalEnergies ograniczył cenę paliwa na swoich stacjach do 1,99 EUR za litr. Rozwiązanie przyniosło ulgę kierowcom, lecz tworzy kolejki i przenosi część kosztu kryzysu na koncern.
Subsydia wracają do polityki gospodarczej
Włochy zapowiedziały zniesienie opłaty skarbowej dla samochodów o małej i średniej mocy, co ma objąć około 70 proc. krajowej floty. Ponadto wprowadzane będą etapowe rabaty na olej napędowy. Hiszpania podwoiła ulgę podatkową na diesel do 20 eurocentów na litr. W Niemczech, gdzie ceny benzyny i diesla sięgnęły 2,45 EUR za litr, rozważane są czasowa obniżka VAT. Rozważane są też bezpośrednie transfery dla gospodarstw domowych.
Powrót subsydiów odsłania szerszy problem europejskiej polityki energetycznej: rządy usiłują jednocześnie ograniczać inflację, chronić konkurencyjność przemysłu i utrzymywać społeczną akceptację dla transformacji energetycznej. Dopłaty są łatwe do zakomunikowania i działają natychmiast. Jednak obciążają finanse publiczne, osłabiają bodźce do oszczędzania paliw i mogą utrwalić zależność gospodarek od importowanej ropy.
Komisja Europejska ocenia, że Unia nie doświadcza obecnie fizycznego niedoboru paliw. Rynki pozostają jednak wrażliwe na dalszą eskalację konfliktu i problemy z transportem przez Bab al-Mandab oraz wokół cieśniny Ormuz. Sześć państw UE zamierza przy tym poprzeć podatek od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych — sygnał, że koszt polityczny wysokich cen paliw może w kolejnych tygodniach zostać częściowo przeniesiony na sektor naftowo-gazowy.
BA/S
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!