Pełny tekst
Polska zbliża się do porozumienia z Foxconnem, tajwańskim gigantem znanym przede wszystkim z produkcji elektroniki dla światowych marek. Stawką są fabryka samochodów elektrycznych w Jaworznie, transfer technologii oraz ambicja zbudowania w kraju nowego ogniwa europejskiego przemysłu półprzewodnikowego.
Negocjacje między polskim rządem, ElectroMobility Poland (EMP) i Hon Hai Technology Group, działającą pod marką Foxconn, mają zostać sfinalizowane w ciągu kilku tygodni.
Rozmowy na ostatniej prostej
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun powiedział TVP Info, że podpisanie porozumienia jest oczekiwane jesienią. Rozpoczęcie budowy zakładu w Jaworznie ma nastąpić już wiosną 2027 r.
— Finalizujemy w tej chwili negocjacje z naszym technologicznym partnerem, globalną firmą Foxconn. Spodziewam się, że będziemy mogli zamknąć te negocjacje w ciągu najbliższych tygodni — powiedział Balczun. Dodał, że prace przygotowawcze już się rozpoczęły.
Według informacji opublikowanych przez branżowy portal Just Auto , rozmowy obejmują zarówno produkcję samochodów bateryjnych, jak i przedsięwzięcia związane z półprzewodnikami. To istotne rozszerzenie projektu. Wcześniej był on przedstawiany przede wszystkim jako próba uruchomienia w Polsce produkcji elektrycznych aut pod nową europejską marką.
Jaworzno zamiast montowni
Rząd i EMP przedstawiają inwestycję nie jako zwykłą fabrykę, lecz jako zintegrowany hub produkcyjno-badawczy. W Jaworznie miałyby powstać zakłady obejmujące produkcję pojazdów elektrycznych, centrum badawczo-rozwojowe oraz lokalny ekosystem dostawców i kompetencji inżynierskich.
Pierwsze auta mają zjechać z linii w 2029 r. Minister Balczun mówił, że docelowa roczna zdolność produkcyjna fabryki mogłaby wynieść nawet 450 tys. samochodów. Co więcej, taka skala lokowałaby projekt wśród największych planowanych inwestycji motoryzacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Jej realizacja będzie jednak zależeć od zawarcia wiążących umów, finansowania i faktycznego popytu na samochody elektryczne.
Foxconn ma wnieść do projektu platformę samochodów elektrycznych rozwijaną przez spółkę Foxtron Vehicle Technologies, doświadczenie w skalowaniu produkcji oraz kompetencje w cyfryzacji fabryk. Tajwańska grupa podkreśla, że chce stworzyć w Polsce zakład wykorzystujący rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Równolegle wzmacniać lokalne zaplecze badawcze i łańcuch dostaw.
Państwo szuka technologicznego skrótu
Partnerstwo z Foxconnem oznacza wyraźną zmianę w historii projektu EMP. Spółka przez lata kojarzona była przede wszystkim z marką Izera i trudnościami w przejściu od ambitnych zapowiedzi do przemysłowej realizacji. Wybór tajwańskiego partnera ma dostarczyć temu przedsięwzięciu brakującego elementu: technologii, know-how produkcyjnego i globalnej skali.
EMP potwierdziła w maju, że wybrała Foxconn jako strategicznego partnera dla planowanego w Jaworznie centrum produkcji i R&D. Wtedy strony zaznaczały, że rozważają również utworzenie joint venture. Jednak szczegółowy pakiet porozumień miał zależeć od wyniku dalszych negocjacji i wymaganych zgód regulacyjnych.
Dla Polski układ ma znaczenie szersze niż los jednego modelu samochodu. Warszawa chce przesunąć gospodarkę wyżej w łańcuchu wartości. Chce odejść od roli dużego producenta komponentów i atrakcyjnej lokalizacji montażowej do kraju, który uczestniczy w projektowaniu pojazdów, rozwija oprogramowanie, prowadzi badania i buduje własne kompetencje w elektronice.
Tajwański test dla polskiej polityki przemysłowej
Foxconn jest największym na świecie producentem kontraktowym elektroniki i zatrudnia w szczytowych okresach około 900 tys. osób w ponad 240 kampusach produkcyjnych w 24 państwach. W 2025 r. grupa osiągnęła przychody rzędu 8,1 bln dolarów tajwańskich, czyli około 260 mld USD. Jednocześnie firma rozwija działalność w elektromobilności, AI, robotyce i półprzewodnikach.
Dla Warszawy współpraca z takim partnerem może być sposobem na przyciągnięcie technologii oraz włączenie krajowych firm do nowych łańcuchów dostaw. Dla Foxconnu Polska oferuje natomiast dostęp do rynku UE, relatywnie silną bazę przemysłową oraz lokalizację blisko niemieckiego sektora motoryzacyjnego.
Największe pytanie dotyczy jednak wykonania. Projekt musi udowodnić, że będzie czymś więcej niż politycznie atrakcyjną zapowiedzią: potrzebuje zamkniętego modelu finansowania i wiążących zobowiązań technologicznych Foxconnu. Potrzebuje także realnego udziału polskich dostawców oraz produktu zdolnego rywalizować na zatłoczonym europejskim rynku elektryków. Jeśli porozumienie zostanie podpisane i przejdzie do fazy budowy, Jaworzno może stać się jednym z najważniejszych testów polskiej polityki przemysłowej tej dekady.
BA/S
Komentarze