Dagmara Bożek zimowała na Spitsbergenie i złapała „gorączkę polarną”
Dagmara Bożek trafiła do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie przypadkowo — razem z mężem wysłali CV do Instytutu Geofizyki PAN i zostali zakwalifikowani. Przez rok pracowała jako administrator stacji i prowadziła projekt edukacyjny dla polskich szkół. Przyznaje, że pobyt zmienił jej życie — „gorączka polarna” sprawia, że chce się wracać, a rekordziści mają na koncie kilka zimowań. Martwi ją malejąca z roku na rok liczba aplikantów na kolejne wyprawy.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!