Korki na al. Warszawskiej w Lublinie: 26 minut przejazdu do al. Sikorskiego
Kierowcy i pasażerowie autobusów skarżą się na poważne zatory na wjeździe do Lublina od strony Jastkowa po zmianie układu pasów na al. Warszawskiej. Przejazd od rejonu ul. Skowronkowej do al. Sikorskiego zajmuje około 20–30 minut, a kierowcy czekają przez kilka cykli sygnalizacji przy ul. Czeremchowej. Miasto poinformowało, że ostatni kompleksowy pomiar ruchu przeprowadzono w 2024 roku i jego wyniki uwzględniono przy planowaniu zmian.
Pełny tekst
Wracamy do sprawy zmian na wjeździe do Lublina od strony Jastkowa. Czytelnik, który wcześniej zgłosił problem, opisywał poranne zatory i przejazd od rejonu ul. Skowronkowej do Al. Generała Władysława Sikorskiego zajmujący około 20–30 minut. Wskazywał również na oczekiwanie przez cztery lub pięć cykli sygnalizacji przy ul. Czeremchowej.
Po pierwszej odpowiedzi miasta poprosiliśmy o dalsze wyjaśnienia. Zależało nam przede wszystkim na ustaleniu, jakie dane uzasadniały zmianę układu pasów i czy sprawdzono jej skutki dla kierowców, rowerzystów oraz pasażerów autobusów.
Odpowiedź przekazała Beata Pietryczuk z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. Poinformowała, że ostatni kompleksowy pomiar ruchu przeprowadzono w 2024 roku, a jego wyniki uwzględniono przy przygotowywaniu nowej organizacji. Dane te służą analizowaniu układu komunikacyjnego oraz planowaniu zmian.
— Projekt zmian organizacji ruchu przygotowało zewnętrzne biuro projektowe w ramach prac związanych z przebudową Alei. Projekt uzyskał pozytywną opinię Komendy Miejskiej Policji — przekazała Beata Pietryczuk.
W odpowiedzi nie wskazano nazwy biura projektowego ani podmiotu, który zatwierdził projekt.
Miasto wyjaśniło również, dlaczego ograniczenie liczby pasów na wcześniejszym odcinku nie musi, w jego ocenie, przesądzać o przepustowości całej trasy. Wskazało na fragment między Al. Solidarności a rondem Honorowych Krwiodawców, gdzie ruch w kierunku centrum również odbywa się jednym pasem.
!function(v,t,o){var a=t.createElement("script");a.src="https://ad.vidverto.io/vidverto/js/aries/v1/invocation.js",a.setAttribute("fetchpriority","high");var r=v.top;r.document.head.appendChild(a),v.self!==v.top&&(v.frameElement.style.cssText="width:0px!important;height:0px!important;"),r.aries=r.aries||{},r.aries.v1=r.aries.v1||{commands:[]};var c=r.aries.v1;c.commands.push((function(){var d=document.getElementById("_vidverto-99edeed704c63eccaa56fbfd803f3d02");d.setAttribute("id",(d.getAttribute("id")+(new Date()).getTime()));var t=v.frameElement||d;c.mount("21206",t,{width:720,height:405})}))}(window,document);
— Oznacza to, że sama liczba pasów na wcześniejszym odcinku nie przesądza o płynności przejazdu na całej trasie. Ocena funkcjonowania Alei wymaga uwzględnienia warunków ruchu na kolejnych odcinkach oraz na skrzyżowaniach — wyjaśniła przedstawicielka urzędu.
Warunki na Al. Warszawskiej są monitorowane za pomocą kamer oraz detektorów ruchu współpracujących z sygnalizacją świetlną.
— Dotychczasowe obserwacje i analizy nie wykazały istotnych różnic w warunkach ruchu w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku — poinformowała Beata Pietryczuk.
Nie przedstawiono jednak konkretnych wartości dotyczących czasu przejazdu, długości kolejek czy liczby pojazdów. Nie podano również szczegółowych wyników obserwacji skrzyżowania z ul. Czeremchową, które pozwoliłyby zestawić je z relacją czytelnika o porannym korku. Co więcej sytuacja z Al. Warszawskiej przekłada się na ruch na ulicach w całym rejonie. We wtorek otrzymaliśmy zdjęcia prezentujące to, jak wygląda poruszanie się po ul. Willowej. Czytelnik napisał do nas, że to skutek remontu Al. Warszawskiej.
fot. Czytelnik, poranny korek na ul. Willowej
Urząd zaznaczył, że natężenie ruchu zależy m.in. od pory dnia, okresu roku i zachowań komunikacyjnych mieszkańców. Wśród czynników wpływających na sytuację wymienił powrót do regularnych zajęć w szkołach i na uczelniach oraz większą liczbę podróży w godzinach szczytu.
Pracownicy odpowiedzialni za sygnalizację mają na bieżąco analizować jej działanie i w razie potrzeby zmieniać parametry programów. W miarę możliwości uwzględniają również koordynację świateł na sąsiednich skrzyżowaniach.
Miasto podkreśliło jednak, że sygnalizacja musi zapewniać bezpieczne przekraczanie jezdni także pieszym i rowerzystom. Wpływa to na kolejność oraz długość sygnałów dla poszczególnych kierunków ruchu.
— Nie w każdych warunkach możliwe jest utrzymanie nieprzerwanej koordynacji, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa i obsługi wszystkich uczestników ruchu — zaznaczyła Beata Pietryczuk.
W ponownym zgłoszeniu czytelnik ujawnił, że jest kierowcą autobusu i codziennie przewozi tą trasą pasażerów do Lublina, a następnie jedzie przez miasto do Dworca Lublin. Zwracał uwagę, że opóźnienia powstające już na wjeździe utrudniają realizację rozkładu jazdy i mogą wpływać na dalszą podróż pasażerów.
— Dotychczas Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością nie otrzymał od przewoźników sygnałów wskazujących na istotne pogorszenie warunków przejazdu w związku z wprowadzoną organizacją ruchu, w porównaniu z sytuacją sprzed jej wdrożenia — przekazała przedstawicielka miasta.
Odpowiedź nie zawierała natomiast wyników analizy punktualności autobusów ani porównania ich czasów przejazdu.
Osobny wątek dotyczył wpływu zmian na zużycie paliwa i środowisko.
— W ramach prowadzonych działań nie są wykonywane pomiary zużycia paliwa przez pojazdy ani pomiary emisji spalin — poinformowała Beata Pietryczuk.
To wyjaśnienie dotyczy pomiarów. Nie rozstrzyga natomiast, czy przygotowano obliczenia lub odrębną analizę porównującą wpływ poprzedniej i obecnej organizacji ruchu na emisje.
W przekazanym stanowisku zabrakło także danych o liczbie rowerzystów korzystających z nowych pasów w ciągu doby i w porannym szczycie. Miasto nie przedstawiło również odrębnego planu obserwacji w warunkach zimowych ani kryteriów, które mogłyby stanowić podstawę do korekty obecnego podziału pasów.
fot. nadesłane Czytelnik, poranny korek na Al. Warszawskiej
Na ul. Diamentowej po przebudowie podobny problem
Podobny problem pojawił się po przebudowie skrzyżowania ul. Diamentowej z ul. Energetyków. W rejonie nowej sygnalizacji świetlnej zatory tworzą się niemal przez cały dzień, również poza godzinami szczytu.
Przy największym natężeniu ruchu kolejki pojazdów sięgają po obu stronach do kolejnych skrzyżowań. Także w tym miejscu zasadne jest sprawdzenie, czy ustawienia świateł są właściwie dostosowane do natężenia ruchu i czy możliwe jest usprawnienie przejazdu.
Obecnie, w trakcie porannego i popołudniowego szczytu sznur aut po obu stronach skrzyżowania potrafi mieć po kilkaset metrów.
Podobne artykuły
🇵🇱 Polska
Karambol czterech aut na trasie Lublin–Lubartów, są poszkodowani
Lublin112 · 14h temu
🚗 Motoryzacja
Remont S12/S17 Lublin–Piaski: utrudnienia przy węźle Piaski Zachód
Lublin112 · 15h temu
🚨 Kryminalne
Kierowca potrącił kobietę na pasach w Lublinie: 61-latka przeleciała 40 metrów
Lublin112 · 1d temu
Podobne artykuły
🇵🇱 Polska
Karambol czterech aut na trasie Lublin–Lubartów, są poszkodowani
Lublin112 · 14h temu
🚗 Motoryzacja
Remont S12/S17 Lublin–Piaski: utrudnienia przy węźle Piaski Zachód
Lublin112 · 15h temu
🚨 Kryminalne
Kierowca potrącił kobietę na pasach w Lublinie: 61-latka przeleciała 40 metrów
Lublin112 · 1d temu
Czy miasto powinno cofnąć zmiany w organizacji ruchu na al. Warszawskiej?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!