Kolumbijczyk podpalał obiekty w Warszawie za 2000 dol. na zlecenie Kremla
Andres C. przybył do Polski w maju r. w poszukiwaniu pracy. Przez Telegram trafił na ogłoszenie rosyjskiej siatki sabotażowej — najpierw fotografował obiekty, potem je podpalał, wierząc, że uczestniczy w oszustwie ubezpieczeniowym. Za akcje otrzymywał ok. 2000 dol.; do podpaleń używał koktajli Mołotowa z materiałów kupionych w Polsce. Sprawę opisuje „Die Welt” na podstawie informacji ABW.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!