Kibice Motoru Lublin żądają budowy stadionu żużlowego
Dwa stowarzyszenia kibiców Motoru Lublin — Speedway Euphoria i Pierwszy Wiraż — skierowały apel do prezydenta Krzysztofa Żuka i lubelskich radnych w sprawie budowy stadionu żużlowego. Domagają się realnych działań, nie kolejnych etapów planowania. Kibice przypominają, że wcześniejsza koncepcja hali żużlowej — mimo podpisanej umowy z projektantem — nigdy nie doszła do skutku.
Pełny tekst
Stanowisko skierowane do prezydenta Krzysztofa Żuka, wiceprezydenta Tomasza Fulary oraz lubelskich radnych przekazały Stowarzyszenie Lubelskich Kibiców Speedway Euphoria i Stowarzyszenie Pierwszy Wiraż. Autorzy apelu wyrażają zaniepokojenie przedłużającymi się przygotowaniami do inwestycji i niepewnością dotyczącą jej realizacji.
— Od władz miasta oczekujemy konkretnych działań, które doprowadzą do rozpoczęcia rzeczywistej inwestycji. Nie kolejnych deklaracji, nie kolejnych etapów planowania, ale realnych postępów prowadzących do budowy stadionu — podkreślają w stanowisku przesłanym do naszej redakcji.
Kibice przypominają wcześniejsze plany
Autorzy wystąpienia przywołują niezrealizowaną koncepcję hali z funkcją żużlową. Przypominają, że w tamtym przypadku podpisano umowę z projektantem, jednak przedsięwzięcie ostatecznie nie doszło do skutku. Obawiają się powtórzenia podobnego scenariusza.
Wskazują również, że swoje oczekiwania od lat przedstawiają poprzez oprawy na trybunach oraz demonstracje na placu Litewskim i pod ratuszem. Jak oceniają, po tych działaniach brakowało oficjalnych komunikatów miasta, które jasno przedstawiałyby stan przygotowań i dalsze plany.
— Oczekujemy nie tylko działania, ale również rzetelnej komunikacji. Brak jasnych informacji powoduje coraz większą frustrację i pogłębia niepewność — czytamy w apelu.
Kibice przypominają także, że — zgodnie z ich stanowiskiem — budowa nowego stadionu była deklarowana w pisemnych zobowiązaniach prezydenta Krzysztofa Żuka już w związku z powrotem Motoru do Ekstraligi osiem lat temu. Podkreślają, że nadal nie mają pewności, kiedy inwestycja rzeczywiście się rozpocznie.
Stadion zastępczy oznaczałby dodatkowe obciążenia
W ocenie autorów stanowiska, wobec niezrealizowania budowy obiektu w nowej lokalizacji, modernizacja stadionu przy Alejach Zygmuntowskich stała się koniecznością. Zwracają jednak uwagę na wyzwania organizacyjne i finansowe, jakie wiązałyby się z prowadzeniem prac.
Rozgrywanie domowych spotkań na stadionie zastępczym oznaczałoby, jak wskazują, dodatkowe koszty dla klubu. Dla kibiców byłaby to konieczność organizowania kolejnych wyjazdów, ponoszenia wydatków i poświęcania czasu na dojazdy.
Jednocześnie autorzy apelu doceniają finansowe zaangażowanie miasta w rozwój Motoru. Wysoko oceniają też pracę władz klubu, którym przypisują skuteczne wykorzystanie otrzymanego wsparcia i zbudowanie silnej pozycji sportowej oraz organizacyjnej.
Obawiają się jednak, że niedostosowana infrastruktura będzie coraz mocniej ograniczać możliwości dalszego rozwoju drużyny i wykorzystania zainteresowania lubelskim żużlem.
Radni mają pytać o postępy i zagrożenia
Osobną część stanowiska kibice kierują do radnych. Oczekują, że sprawa stadionu pozostanie przedmiotem ich zainteresowania również po zakończeniu sesji. Chcą regularnej kontroli postępów oraz wymagających pytań do osób odpowiedzialnych za inwestycję.
— Chcemy wiedzieć, na jakim etapie znajduje się postępowanie, jakie są kolejne kroki, jakie zagrożenia mogą opóźnić realizację i w jaki sposób miasto zamierza sobie z nimi poradzić — wskazują.
Zdaniem autorów apelu mieszkańcy powinni otrzymywać konkretne odpowiedzi dotyczące przedsięwzięcia, a nadzór radnych powinien być konsekwentny i długofalowy.
Ambicje wykraczające poza mecze ligowe
Kibice chcą obiektu odpowiadającego sportowym ambicjom Motoru i umożliwiającego organizowanie wydarzeń o międzynarodowej randze. Jako punkty odniesienia wymieniają stadiony we Wrocławiu, Gorzowie Wielkopolskim, Łodzi i Toruniu.
Przekonują, że nowoczesna infrastruktura mogłaby służyć nie tylko drużynie i jej sympatykom, lecz także promocji Lublina oraz zwiększeniu możliwości organizowania dużych wydarzeń.
— Nowy stadion to nie tylko inwestycja dla klubu. To inwestycja w rozwój Lublina, jego rozpoznawalność, możliwości organizacji wielkich wydarzeń i komfort tysięcy kibiców regularnie wypełniających stadion w Lublinie do ostatniego miejsca — argumentują.
Swoje oczekiwania podsumowują jednoznacznie:
— Nie chcemy za kolejny rok wracać na tę salę z tymi samymi pytaniami i słuchać kolejnych zapewnień, że sprawa posuwa się naprzód. Chcemy wreszcie zobaczyć, że stadion naprawdę powstaje.
Podobne artykuły
Podobne artykuły
Czy władze Lublina powinny natychmiast ruszyć z budową stadionu Motoru?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!