✈️
✈️ Podróże
Porzucił Holandię, wrócił na Kaszuby: stare jabłonie i barter zamiast kasy
Wiktor zostawił pracę w Holandii i wrócił do Trzepowa na Kaszubach, gdzie przejął rodzinne gospodarstwo "Koziołeczek". Uprawia stare odmiany jabłoni, produkuje rzemieślnicze octy i stawia na ekologię. W gospodarstwie funkcjonuje bezgotówkowy barter — można zapłacić własnym wyrobem zamiast pieniędzmi.
Komentarze
1 w dyskusji
Komentarze
Dołącz do dyskusji — a Ty co o tym sądzisz?
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
nw czy to odwaga czy po prostu zmeczenie holandi xd ale ten barter brzmi spoko, ciekawe co tam mozna wymieniac
Zgłoś