USA i Chiny obniżają cła o 30 mld USD i otwierają dialog o AI
Podczas wizyty Xi Jinpinga w Waszyngtonie USA i Chiny uzgodniły wzajemne obniżki ceł o wartości 30 mld USD, dotyczące towarów uznanych za strategicznie niewrażliwe. Po stronie amerykańskiej objęto nimi m.in. produkty rolne, owoce morza i wyroby medyczne; Chiny zyskają łatwiejszy dostęp do rynku USA dla zabawek, drobnego AGD i fotelików dziecięcych. Porozumienie obejmuje też zakup przez Pekin amerykańskiego węgla i soi oraz formalny kanał dialogu o sztucznej inteligencji, jednak najtrudniejsze kwestie technologiczne i gospodarcze pozostają nierozwiązane.
Pełny tekst
USA i Chiny uzgodniły pakiet obejmujący wzajemne obniżki ceł, zakupy amerykańskiego węgla i soi oraz formalny kanał rozmów o sztucznej inteligencji. Porozumienie, zawarte podczas wizyty Xi Jinpinga w Waszyngtonie, ma powstrzymać eskalację wojny handlowej, ale pozostawia najtrudniejsze kwestie gospodarcze i technologiczne na później.
Najważniejszym elementem uzgodnień jest porozumienie o wzajemnych obniżkach ceł o łącznej wartości 30 mld USD. Dotyczy ono preferencyjnego traktowania towarów uznanych za niewrażliwe politycznie i strategicznie.
Handel zamiast przełomu
Po stronie amerykańskiej niższymi taryfami mają zostać objęte m.in. produkty rolne, owoce morza, drewno, kosmetyki i wyroby medyczne. Chiny mają uzyskać łatwiejszy dostęp do rynku USA dla części drobnego sprzętu gospodarstwa domowego, zabawek, dekoracji świątecznych i fotelików dziecięcych.
Skala porozumienia jest znacząca politycznie, lecz ograniczona ekonomicznie.
Nie rozstrzyga sporów dotyczących subsydiów przemysłowych, dostępu do zaawansowanych technologii, kontroli eksportu ani bezpieczeństwa łańcuchów dostaw — czyli obszarów, które w ostatnich latach przesądzały o napięciach między dwiema największymi gospodarkami świata.
Węgiel i soja jako cena odprężenia
Pekin zobowiązał się również do zakupu co najmniej 10 mln ton amerykańskiego węgla w każdym z lat 2027 i 2028. Transakcje mają zostać objęte nowo uruchomioną amerykańsko-chińską Radą Handlu, która ma nadzorować wdrażanie uzgodnień i rozwiązywać bieżące spory.
Dla administracji USA szczególne znaczenie ma rolnictwo. Chiny mają kupować po 25 mln ton amerykańskiej soi rocznie do 2028 r., choć faktyczny poziom zakupów pozostaje wyraźnie niższy i wynosi obecnie około 15,5–16 mln ton.
Dla Białego Domu są to liczby istotne nie tylko handlowo. Soja pozostaje jednym z najbardziej politycznie wrażliwych towarów w relacjach z Chinami, ponieważ jej eksport jest kluczowy dla wielu stanów rolniczych. Pekin z kolei pokazuje, że może wykorzystać zakupy surowców i produktów rolnych jako narzędzie stabilizowania szerszych relacji z Waszyngtonem.
Równolegle strony powołały Radę Inwestycji, która ma zajmować się przeszkodami dla firm inwestujących na obu rynkach. Utworzono też grupę roboczą ds. rolnictwa, skoncentrowaną na barierach dostępu do rynku.
AI wchodzi do dyplomacji
Równie ważne, choć mniej wymierne, jest otwarcie formalnego dialogu o sztucznej inteligencji. Kolejna runda rozmów ma odbyć się w listopadzie, a oba państwa stworzą odrębny kanał komunikacji dotyczący incydentów związanych z AI.
Xi Jinping wskazał, że USA i Chiny mają zarówno możliwości, jak i odpowiedzialność, by współpracować w tej dziedzinie. Podkreślił zarazem, że rozwój technologii powinien pozostać pod kontrolą człowieka.
To ostrożny sygnał odprężenia w obszarze, który stał się jednym z głównych pól strategicznej rywalizacji. Waszyngton od lat ogranicza chińskim firmom dostęp do najbardziej zaawansowanych półprzewodników i technologii obliczeniowych, argumentując to względami bezpieczeństwa narodowego. Pekin traktuje te restrykcje jako próbę zahamowania własnego rozwoju technologicznego.
Dialog o AI nie oznacza więc końca rywalizacji. Może jednak zmniejszyć ryzyko nieporozumień wokół zastosowań wojskowych, cyberbezpieczeństwa i szybko rozwijających się systemów autonomicznych.
Rozejm, nie nowy ład
Przywódcy uzgodnili ponadto, że Iran powinien realizować zobowiązanie o niedążeniu do pozyskania broni jądrowej, a żadne państwo nie powinno nakładać opłat tranzytowych na międzynarodowe szlaki wodne. Zasygnalizowali także zamiar udziału w szczytach APEC i G20 organizowanych przez drugą stronę.
Przed wizytą Xi obie strony przedłużyły o dwa miesiące obowiązujący rozejm handlowy, który miał wygasnąć 10 listopada. Według sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta wydłużenie tego okresu ma dać negocjatorom czas na rozmowy nad szerszym układem.
To właśnie tam rozstrzygnie się realna wartość porozumienia. Najnowszy pakiet może ograniczyć presję na eksporterów, farmerów i importerów po obu stronach Pacyfiku. Nie usuwa jednak fundamentalnego konfliktu: USA chcą ograniczać technologiczne i strategiczne uzależnienie od Chin, podczas gdy Pekin dąży do utrzymania dostępu do największego rynku świata i zabezpieczenia własnej pozycji w globalnych łańcuchach dostaw.
BA/S
Podobne artykuły
Podobne artykuły
Czy porozumienie handlowe USA-Chiny faktycznie powstrzyma eskalację wojny handlowej?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!