Poparzony górnik z Knurowa: kopalnia dała mu 150 tys. zł, on czuje się porzucony
Mirosław Romańczuk (43 l.) z Knurowa po wypadku w kopalni Knurów-Szczygłowice stracił słuch, amputowano mu nogę i palce u rąk, przeszedł też liczne przeszczepy skóry. Jastrzębska Spółka Węglowa ujawniła, że górnik otrzymał pieniądze na leczenie, jednak sam mężczyzna mówi, że czuje się przez pracodawcę porzucony i upokorzony. Bez kosztownej rehabilitacji nie jest w stanie normalnie funkcjonować.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!