Marysieńka zwabiła Sobieskiego w pułapkę nocną schadzką
Po śmierci męża Marysieńki jej związek z Janem Sobieskim nie był już formalnie niemożliwy, lecz sytuacja pozostawała delikatna — pogrzeb miał się odbyć dopiero za kilka tygodni. Marysieńka przez kilka dni unikała ukochanego, a następnie zaprosiła go na nocną schadzkę w swoich komnatach. Przyszły król Polski nie wiedział, że spotkanie zostało starannie zaplanowane jako przemyślana pułapka.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!