Światowe zasoby słodkiej wody o 42% poniżej normy: kryzys wodny
Według najnowszego raportu Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) całkowite zasoby słodkiej wody na Ziemi — rzeki, jeziora, wody gruntowe, lodowce i wilgoć w glebie — są o 42% poniżej wieloletniej średniej. Tylko jedna trzecia rzek utrzymywała prawidłowy przepływ, a 36% dorzeczy zmagało się z poważnym deficytem. Zmiany klimatu nasilają tzw. hydrologiczną huśtawkę: ekstremalne susze następują bezpośrednio po powodziach, destabilizując globalne zaopatrzenie w wodę.
Pełny tekst
Rok 2025 zapisał się w historii jako jeden z najsuchszych dla światowych rzek, a dramatyczne zjawiska z 2026 roku tylko potwierdzają tę tendencję . Według najnowszego raportu WMO całkowity poziom zmagazynowanej słodkiej wody – obejmujący rzeki, jeziora, wody gruntowe, lodowce, a nawet wilgoć w glebie i roślinach – spadł na świecie aż o 42% poniżej wieloletniej normy. System, który utrzymuje życie na Ziemi, przestał funkcjonować w przewidywalny sposób . A my wpadamy z jednej skrajności w drugą.
Niebezpieczna hydrologiczna huśtawka
Nasilające się zmiany klimatyczne wywołują zjawisko określane często jako ekstremalna huśtawka pogodowa . Gigantyczne susze gonią powodzie, a przez to światowe rzeki całkowicie tracą swoją stabilność . W analizowanym przez WMO okresie zaledwie jedna trzecia z nich utrzymywała prawidłowy przepływ wody. Aż 36% dorzeczy na świecie zmagało się z dotkliwym deficytem i suszą, podczas gdy kolejne 21% doświadczało niszczycielskich powodzi i drastycznego przekroczenia stanów alarmowych.
Globalne zasoby słodkiej wody na lądach wykazują nieprzerwaną tendencję spadkową już od ponad dekady. Równocześnie w ekspresowym tempie topnieje rezerwa zmagazynowana w lodowcach . Tylko w ciągu jednego badanego roku straciły one 400 gigaton masy lodowej , co przełożyło się na bezpośredni wzrost światowego poziomu morza o 1,1 milimetra .
Uderzenie w gospodarkę i nasze bezpieczeństwo
Kurczące się zasoby to nie tylko problem wysychających ekosystemów. To gigantyczne, bezpośrednie zagrożenie dla funkcjonowania państw i naszego bezpieczeństwa energetycznego .
Widzieliśmy to w sierpniu 2026 roku. Z powodu ekstremalnych upałów i wywołanej nimi suszy, poziom wód w europejskich rzekach spadł do wartości absolutnie krytycznych . Gdy na Dunaju odnotowano rekordowo niski stan wody, Węgry musiały po raz pierwszy w historii wyłączyć jedyną elektrownię jądrową w Paks , ponieważ w rzece zabrakło odpowiedniej ilości chłodziwa. Podobny krok podjęła Rumunia, całkowicie wygaszając reaktory w elektrowni Cernavodă . Doprowadziło to do głębokiego kryzysu i konieczności radykalnego oszczędzania prądu w tym regionie.
Z kolei amerykańska rzeka Missisipi , zaopatrująca w wodę pitną ponad 50 miast, z powodu obniżonego poziomu stała się bezbronna wobec zanieczyszczeń chemicznych (tworzących martwe strefy w Zatoce Meksykańskiej) oraz wdzierającej się od strony morza słonej wody. Jeśli natychmiast nie poprawimy zarządzania naszymi planetarnymi rezerwami, w niedalekiej przyszłości zabraknie nam nie tylko czystej wody w kranach, ale również prądu w gniazdkach .
Źródło: The Guardian
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler .
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Czy rządy powinny wprowadzić obowiązkowe limity zużycia wody dla przemysłu?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!