Pełny tekst
Wszyscy mówią o rewolucji AI, ale na horyzoncie gromadzą się ciemne chmury. W najnowszym wywiadzie dla Biznes Enter eksperci PKO BP – Juliusz Jabłecki i Piotr Serafiński – ostrzegają przed pęknięciem bańki inwestycyjnej. Dla branży technologicznej to moment prawdy: kto buduje realną wartość, a kto tylko sprzedaje obietnice?
Spis treści
AI jak płatki śniadaniowe, czyli ryzyko komodytyzacji
Infrastruktura vs. „Subskrypcje na marzenia”
Pułapka koncentracji i polskie majątki
Dotychczas giganci tacy jak Apple czy Google działali w modelu „asset light” – generowali potężne zyski przy stosunkowo niskich kosztach majątku trwałego. Rozwój AI brutalnie zmienia te zasady gry. Budowa ogromnych centrów danych sprawia, że Big Tech staje się ekstremalnie kapitałochłonny („asset heavy”). Jak uczy historia rynków finansowych, tak drastyczny wzrost nakładów (capex) rzadko kończy się dobrze dla pierwotnych inwestorów.
AI jak płatki śniadaniowe, czyli ryzyko komodytyzacji
Największym wyzwaniem dla liderów wyścigu zbrojeń (np. OpenAI czy Anthropic) jest brak tzw. „fosy biznesowej”. Zaawansowane modele językowe mogą wkrótce stać się produktem powszechnym i całkowicie wymiennym – dokładnie jak płatki śniadaniowe.
Jeśli klient nie znajdzie ulubionych, po prostu zadowoli się innymi o podobnych parametrach. W takim scenariuszu technologiczne marże stopnieją, a zyska na tym wyłącznie konsument.
Infrastruktura vs. „Subskrypcje na marzenia”
Gdzie zatem szukać bezpiecznej przystani? Eksperci PKO BP w rozmowie z Biznes Enter radzą stanowczo oddzielić firmy, które już dziś dostarczają fizyczną infrastrukturę i mają pełne portfele zamówień (sprzedawcy łopat w czasie gorączki złota), od startupów, które opierają swoje gigantyczne wyceny wyłącznie na nadziejach na przyszłe przychody z subskrypcji.
Niedawne, potężne przeceny azjatyckich firm z branży robotyki to nie werdykt przeciwko AI, lecz niezbędna korekta skrajnego entuzjazmu.
Pułapka koncentracji i polskie majątki
Globalne zawirowania technologiczne to również ważna lekcja dla rodzimego rynku. Polski kapitał cierpi na podobną chorobę co amerykański indeks S&P 500 – zjawisko „niebezpiecznej koncentracji”. Brak strategicznej dywersyfikacji oraz nieprzygotowanie na zawirowania strukturalne (w tym np. zaniedbana sukcesja) mogą uderzyć w polski biznes mocniej niż pęknięcie bańki technologicznej na Wall Street .
Zdjęcie otwierające: TeeStocker / Shutterstock
Artykuł Ta bańka może pęknąć z wielkich hukiem. Eksperci największego banku w Polsce ostrzegają pochodzi z serwisu ANDROID.COM.PL - społeczność entuzjastów technologii .
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!