MFW: globalny dług publiczny bliski poziomów z czasów II wojny światowej
Dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgiewa ostrzegła po szczycie G20, że konflikt z Iranem i ograniczenia przepływu surowców przez cieśninę Ormuz — dotykające ok. 13 proc. światowych dostaw ropy i 20 proc. gazu — grożą nową falą inflacji i spowolnieniem wzrostu. Globalny dług publiczny zbliża się do poziomów nienotowanych od zakończenia II wojny światowej. Choć rezerwy strategiczne złagodziły pierwszy szok, fundamenty kryzysu pozostają nierozwiązane.
Pełny tekst
Przedłużający się kryzys energetyczny po ograniczeniu żeglugi przez cieśninę Ormuz grozi nową falą inflacji i słabszym wzrostem globalnym. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że zadłużenie państw zbliża się do poziomów nienotowanych od zakończenia II wojny światowej.
– Konflikt z Iranem wywołał poważne zakłócenia na światowych rynkach energii, a jego skutki mogą być odczuwalne znacznie dłużej niż bezpośrednia faza działań wojennych — ostrzegła po zakończeniu G20 Kristalina Georgiewa, dyrektor zarządzająca MFW.
Szok energetyczny jeszcze się nie skończył
Według niej ograniczenia przepływu surowców przez cieśninę Ormuz dotknęły około 13 proc. światowych dostaw ropy i 20 proc. dostaw gazu. Choć gospodarki częściowo złagodziły pierwszy szok dzięki uruchomieniu rezerw strategicznych, zwiększeniu alternatywnych dostaw i ograniczaniu popytu, fundamenty kryzysu pozostają nierozwiązane.
— Cieśnina Ormuz wciąż jest w dużej mierze zamknięta, rezerwy ropy i gazu trzeba będzie odbudować, sztuczna inteligencja zwiększa zapotrzebowanie na energię, a na półkuli północnej zbliża się zima — powiedziała Georgiewa.
Nawet ewentualne zawieszenie broni nie oznaczałoby natychmiastowego powrotu do normalności. Odtworzenie zapasów, odbudowa szlaków logistycznych oraz przywrócenie zaufania na rynkach paliw mogłyby zająć wiele miesięcy.
Inflacja znów staje się zagrożeniem
MFW utrzymał prognozę globalnego wzrostu gospodarczego na 2026 r. w pobliżu 3 proc., ale podkreśla, że bilans ryzyk zdecydowanie się pogorszył. Droższa energia może ponownie podbić inflację, szczególnie w krajach silnie uzależnionych od importu paliw i gazu.
Fundusz obniżył prognozę wzrostu dla Bliskiego Wschodu do 0,7 proc. w 2026 r. — o 1,2 pkt proc. mniej niż w kwietniowej projekcji. Region stoi przed podwójnym ciosem: bezpośrednimi kosztami konfliktu oraz utratą przychodów i inwestycji związanych z ograniczeniami w eksporcie energii.
Dla banków centralnych oznacza to wyjątkowo trudną sytuację. Spadek aktywności gospodarczej mógłby uzasadniać łagodzenie polityki pieniężnej, lecz nowy impuls inflacyjny ogranicza przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Ryzyko polega na tym, że gospodarki mogą zostać uwięzione między słabym wzrostem a uporczywie wysokimi cenami.
Dług blisko historycznych rekordów
Równolegle rośnie presja fiskalna. Georgiewa wskazała, że globalny dług publiczny sięga niemal 100 proc. światowego PKB i przekracza poziomy obserwowane po II wojnie światowej. Według kwietniowego Fiscal Monitor MFW globalny dług brutto wyniósł prawie 94 proc. PKB w 2025 r., a do 2029 r. może dojść do 100 proc. PKB — szybciej, niż wcześniej prognozowano.
Szefowa Funduszu porównała ten proces do schodów: każdy kolejny kryzys — pandemia, wojna, szok energetyczny czy recesja — powoduje gwałtowny skok zadłużenia, po którym nie następuje równie zdecydowane obniżenie jego poziomu.
Rosnące koszty obsługi długu już przekładają się na wyższe rentowności obligacji, zwłaszcza w państwach o dużych potrzebach pożyczkowych. To z kolei grozi wypieraniem wydatków rozwojowych, takich jak inwestycje infrastrukturalne, transformacja energetyczna, obronność czy edukacja.
AI napędza wzrost — i popyt na prąd
Georgiewa zwróciła uwagę, że boom inwestycyjny wokół sztucznej inteligencji wspiera gospodarkę USA oraz państwa uczestniczące w globalnym łańcuchu dostaw technologii, w tym Koreę Południową. Rozbudowa centrów danych, produkcja półprzewodników i inwestycje w sieci energetyczne tworzą nowy impuls wzrostowy.
Jednocześnie AI zwiększa zapotrzebowanie na energię w czasie, gdy globalny system dostaw jest osłabiony konfliktem na Bliskim Wschodzie. Powstaje ryzykowna kombinacja: gospodarka potrzebuje większej ilości stabilnej i taniej energii, ale jej podaż jest bardziej podatna na zakłócenia geopolityczne.
Niepewność dotyczy także tego, czy korzyści produktywnościowe z AI pojawią się wystarczająco szybko, by zrekompensować koszty inwestycji oraz presję na system energetyczny.
Czas na trudne decyzje
MFW apeluje do rządów o wiarygodne, średnioterminowe plany konsolidacji finansów publicznych. Fundusz ostrzega, że banki centralne nie powinny łagodzić polityki pieniężnej wyłącznie po to, by ulżyć rządom w obsłudze długu — ich priorytetem musi pozostać stabilność cen.
Dla decydentów problem jest jednak politycznie niewygodny. Ograniczanie deficytów w chwili spowolnienia gospodarczego i wzrostu kosztów energii może pogłębiać społeczne napięcia. Brak działania oznacza jednak ryzyko jeszcze wyższych kosztów finansowania, utraty zaufania inwestorów oraz kolejnych kryzysów zadłużeniowych.
Światowa gospodarka uniknęła dotąd pełnoskalowego załamania po szoku związanym z Iranem. Jednak ostrzeżenie MFW jest jednoznaczne: odporność rynków nie powinna być mylona z trwałym bezpieczeństwem.
BA/S
Podobne artykuły
Podobne artykuły
Czy kraje powinny pilnie ograniczyć wydatki publiczne, by zmniejszyć dług?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!