Tydzień intensywnej medytacji zmienia mózg podobnie jak psychodeliki — nowe badania
Naukowcy przebadali 20 zdrowych dorosłych przed i po siedmiodniowym wyjeździe łączącym intensywną medytację z ćwiczeniami umysłowo-fizycznymi. Wykryli zmiany w komunikacji między obszarami mózgu, metabolizmie, układzie odpornościowym i regulacji bólu. Zaobserwowane wzorce przypominały stany świadomości wywoływane przez psychodeliki, a także sygnały wskazujące na zwiększoną neuroplastyczność.
Pełny tekst
Naukowcy przyjrzeli się uczestnikom siedmiodniowego wyjazdu łączącego intensywną medytację z innymi ćwiczeniami umysłowo-fizycznymi. Badania mózgu i krwi wykonane przed i po pobycie wykazały zmiany m.in. w sposobie komunikowania się różnych obszarów mózgu, metabolizmie, działaniu układu odpornościowego oraz naturalnych mechanizmach regulowania bólu.
Pojawiły się również sygnały wskazujące na zwiększoną neuroplastyczność, czyli zdolność mózgu do tworzenia i reorganizowania połączeń. Co szczególnie zainteresowało badaczy, część zaobserwowanych zmian przypominała wzorce wcześniej opisywane podczas badań nad odmiennymi stanami świadomości , w tym wywoływanymi przez psychodeliki.
Jak wyglądało badanie nad medytacją? Uczestnicy spędzili tydzień na intensywnej praktyce
W badaniu wzięło udział 20 zdrowych dorosłych wybranych spośród 561 uczestników siedmiodniowego wyjazdu prowadzonego przez Joe Dispenzę . Program nie ograniczał się jednak do samego siedzenia w ciszy. W ciągu tygodnia uczestnicy wysłuchali około 25 godzin wykładów, odbyli łącznie około 33 godzin prowadzonych medytacji oraz pięć godzin grupowych rytuałów opartych na współczuciu, skupieniu uwagi i tzw. otwartym placebo. Oznacza to, że osoby biorące udział w praktykach wiedziały, iż nie otrzymują żadnej substancji ani tradycyjnego leczenia. Badacze analizowali więc łączny wpływ całego programu, a nie samej medytacji .
W programie znalazły się m.in. ćwiczenia oddechowe, kierowanie uwagi na sygnały płynące z ciała i praktyki mające ograniczać analizowanie własnych myśli. Część uczestników miała już co najmniej półroczne doświadczenie z podobnymi technikami, pozostali byli początkujący. Przed rozpoczęciem wyjazdu i po jego zakończeniu uczestnicy przeszli badania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym oraz oddali próbki krwi. Naukowcy porównywali następnie m.in. sposób komunikowania się różnych sieci mózgowych, obecność wybranych białek i metabolitów oraz to, jak osocze pobrane od uczestników wpływało na komórki nerwowe hodowane w laboratorium.
Hemal H. Patel, jeden z autorów badania, zwracał uwagę, że najbardziej zaskoczyła go szerokość obserwowanych efektów . – Uderzające jest to, że połączenie wielu praktyk umysłowo-fizycznych w ramach jednego odosobnienia wywołało zmiany w tak wielu układach biologicznych, które mogliśmy bezpośrednio zmierzyć w mózgu i we krwi – podkreślał. Autorzy zaznaczają jednak, że nie był to klasyczny eksperyment pozwalający oddzielić wpływ każdej z technik. Badanie miało charakter obserwacyjny , dlatego jego wyniki pokazują przede wszystkim, co zmieniło się po całym tygodniowym programie, a nie która konkretna praktyka odpowiadała za dany efekt.
Co dzieje się z mózgiem po intensywnej medytacji? Zmiany były widoczne także we krwi
Najciekawsze wyniki pojawiły się podczas porównania pracy mózgu przed i po tygodniowym pobycie. W trakcie medytacji zmniejszała się łączność wewnątrz tzw. sieci trybu domyślnego oraz sieci odpowiedzialnej za wychwytywanie ważnych bodźców. Pierwsza z nich jest silnie związana m.in. z myśleniem o sobie, wspomnieniami i wewnętrznym monologiem, czyli procesami, które uruchamiają się wtedy, gdy umysł nie jest skupiony na konkretnym zadaniu. Badacze interpretują słabszą łączność w jej obrębie jako możliwy sygnał mniejszego skupienia na ciągłym analizowaniu własnych myśli . Jednocześnie cały mózg działał w sposób mniej podzielony na odrębne moduły, co może oznaczać sprawniejszą wymianę informacji między różnymi obszarami .
Co ważne, naukowcy nie wykryli w ciągu zaledwie tygodnia zmian anatomicznych w mózgu. Różnice dotyczyły przede wszystkim sposobu jego funkcjonowania. Zmiany nie ograniczały się jednak do obrazowania. Gdy neurony hodowane w laboratorium wystawiono na działanie osocza pobranego od uczestników po zakończeniu wyjazdu, rozwijały dłuższe wypustki nerwowe , które umożliwiają komórkom komunikowanie się ze sobą. Badacze uznali to za jeden z sygnałów wskazujących na warunki sprzyjające neuroplastyczności .
Zaobserwowano także zmiany związane z metabolizmem oraz silniejszą aktywność naturalnych mechanizmów łagodzenia bólu. We krwi zwiększyły się m.in. poziomy beta-endorfiny i dynorfiny , czyli substancji wytwarzanych przez organizm i uczestniczących w łagodzeniu bólu. Zmieniły się również sygnały związane z odpornością – nasiliła się zarówno część reakcji zapalnych, jak i przeciwzapalnych . Nie oznacza to więc po prostu „wzmocnienia odporności”, lecz raczej bardziej złożoną reakcję układu immunologicznego po intensywnym tygodniu praktyk.
Patel podkreślał, że właśnie jednoczesne obserwowanie zmian w mózgu i krwi jest szczególnie interesujące . – To, że widzimy zarówno zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym na obrazach mózgu, jak i ogólnoustrojowe zmiany w chemii krwi, pokazuje, że te praktyki umysł-ciało działają w skali całego organizmu – zaznaczył.
Medytacja działa jak psychodeliki? Naukowcy widzą podobieństwa, ale stawiają ważne zastrzeżenia
Najwięcej emocji wzbudziło porównanie wyników z badaniami nad psylocybiną . Uczestnicy wypełniali „Kwestionariusz Doświadczeń Mistycznych”, który mierzy m.in. poczucie jedności, przekraczania zwykłego poczucia czasu i przestrzeni czy odmiennego stanu świadomości. Średni wynik wzrósł po siedmiodniowym pobycie z 2,37 do 3,02 punktu na pięciostopniowej skali. Co ciekawe, osoby opisujące silniejsze doświadczenia tego typu wykazywały również większą integrację aktywności między niektórymi obszarami mózgu.
Autorzy zwrócili uwagę, że część zaobserwowanych wzorców przypomina te opisywane wcześniej podczas badań nad psylocybiną i innymi psychodelikami . Patel stwierdził, że naukowcy widzą „te same doświadczenia mistyczne i podobne wzorce połączeń neuronalnych, które zwykle wymagają podania psylocybiny”, choć podczas siedmiodniowego programu nie stosowano żadnych substancji psychodelicznych . Nie oznacza to jednak, że medytacja i psylocybina działają na mózg w identyczny sposób, ani że tydzień praktyki daje biologiczny odpowiednik przyjęcia psychodeliku. Bardziej precyzyjnie można powiedzieć, że bardzo różne drogi prowadzące do odmiennego stanu świadomości mogą częściowo angażować podobne mechanizmy i sieci mózgowe . To właśnie to podobieństwo jest jednym z najbardziej interesujących elementów badania.
Jednocześnie autorzy sami podkreślają istotne ograniczenia pracy. Grupa liczyła zaledwie 20 osób, zabrakło grupy kontrolnej, a uczestnicy jednocześnie medytowali, słuchali wykładów i brali udział w innych praktykach, dlatego nie można stwierdzić, że za obserwowane efekty odpowiada wyłącznie medytacja. Nie wiadomo również, jak długo zmiany się utrzymują ani czy podobne rezultaty pojawiłyby się u osób z depresją , przewlekłym bólem czy chorobami układu odpornościowego. Potrzebne są więc większe, kontrolowane badania. Alex Jinich-Diamant, współautor pracy, ostrożniej podsumował znaczenie wyników. – To, w co wierzymy, jak skupiamy uwagę i w jakie praktyki się angażujemy, może pozostawiać mierzalne ślady w naszej biologii – stwierdził. I właśnie to – bardziej niż proste porównanie medytacji z psychodelikami – jest najważniejszym wnioskiem z badania.
Źródła: Euronews , Science Daily , Nature , PMC
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Podobne artykuły
🔬 Nauka
Naukowcy odkryli obwód mózgowy odpowiedzialny za agresywną reakcję w mizofonii
ScienceAlert · 11d temu
🔬 Nauka
Mózg reorganizuje się wraz z przewlekłym szumem w uszach, pokazują badania
ScienceAlert · 12d temu
Podobne artykuły
🔬 Nauka
Naukowcy odkryli obwód mózgowy odpowiedzialny za agresywną reakcję w mizofonii
ScienceAlert · 11d temu
🔬 Nauka
Mózg reorganizuje się wraz z przewlekłym szumem w uszach, pokazują badania
ScienceAlert · 12d temu
Czy intensywna medytacja powinna być traktowana jako alternatywa dla terapii psychedelikami?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!