Ekonomistka: Wysokie ceny w nadmorskich lokalach to norma, nie „paragony grozy"
Ekonomistka Justyna Osuch-Mallett wyjaśnia, że wysokie ceny w restauracjach nad Bałtykiem w sezonie wakacyjnym wynikają z lokalizacji — miejsca o największym natężeniu ruchu turystycznego są najdroższe. Zjawisko to staje się standardem rynkowym, a nie wyjątkowym przypadkiem. Ekonomistka podkreśla, że nie należy mylić wysokich cen w sezonie z nadużyciami ze strony gastronomii.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!