„Evil Dead Burn" – krwawy horror bez ducha oryginału
„Evil Dead Burn" to kolejna odsłona serii Sama Raimiego, tym razem bez jego reżyserii ani Bruce'a Campbella. Film stawia na skrajną dosłowność gore i opowiada o rodzinie w żałobie rozszarpanej przez demoniczne siły. Krytycy chwalą rozmach i kasowy sukces nowej ery cyklu, lecz wskazują, że produkcja żyje w cieniu oryginału z 1983 roku. Kolejna część, „Evil Dead Wrath", zapowiedziana jest na 2028 rok.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!