"Evil Dead Burn" — brutalne arcydzieło, któremu brakuje duszy oryginału
"Evil Dead Burn" kontynuuje passę udanych nowoczesnych odsłon serii, oferując bezlitosną przemoc i emocjonalne okrucieństwo Deadytów, którzy bawią się ofiarami zamiast je zabijać. Recenzent chwali film jako skuteczny horror, jednocześnie zauważając, że czegoś istotnego brakuje w porównaniu z oryginałami Sama Raimiego. Seria udowodniła już, że potrafi przetrwać bez Asha Williamsa i zachować tożsamość przy ciemniejszym tonie.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!