Pełny tekst
Kilka dni temu Puck News ogłosiło, że Warner Bros. zrezygnowało z dystrybucji filmu wyreżyserowanego przez Jonah Hilla . Jednak zarówno studio jak i sam zainteresowany wypowiedzieli się teraz w portalu The Wrap, gdzie zaprzeczyli doniesieniom portalu Puck.
Czy "Cut Off" ujrzy światło dzienne?
Przypomnijmy, że chodzi o komedię " Cut Off " , trzeci film fabularny wyreżyserowany przez Hilla . Film miał trafić do kin 17 lipca. Jednak Warner Bros. usunął go z kalendarza premier bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Teraz przedstawiciele Hilla w przesłanym The Wrap komunikacie twierdzą, że film nie jest jeszcze gotowy i trwa jego montaż . Niestety nie wyjaśnili, jak to możliwe, że komedia nakręcona w ubiegłym roku i mająca wyznaczoną datę premiery jest wciąż na etapie postprodukcji. Ani przedstawiciele Hilla ani wytwórni nie wyjaśnili również, dlaczego mimo lipcowej daty premiery nie ukazał się żaden plakat ani zwiastun filmu.
W sieci rzecz jasna od razu ruszyła fala spekulacji, że Jonah Hill próbuje przemontować film i w ten sposób go uratować . Podobno na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy Warner Bros. urządził sporo pokazów testowych " Cut Off ", które pełne były negatywnych opinii. Padło ponoć nawet określenie, że film jest "nieoglądalny". Hill może więc próbować tak przemontować komedię, by Warner Bros. dało jej szansę i zdecydowało się na jej dystrybucję.
Jonah Hill nie będzie dobrze wspominał roku 2026. Jeden wyreżyserowany przez niego film - komedia " Skutki uboczne " - trafił już bowiem na platformę AppleTV+. I spotkał się z negatywnym odbiorem nie tylko ze strony krytyków, ale też widzów.
" Cut Off " opowiada historię pary dwujajowych bliźniaków, którym niezwykle bogaci rodzice w końcu odcinają wsparcie finansowe. Po raz pierwszy w życiu muszą sami o siebie zadbać. Hill nie tylko całość wyreżyserował, ale też zagrał w nim jedną z głównych ról. Na planie partnerowała mu Kristen Wiig .
Zwiastun filmu "Skutki uboczne"
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!