"Supergirl" DCU: jasna i żywa, ale zbyt znajoma — recenzja
Drugi film nowego DCU — "Supergirl" — stawia na mniej znanych bohaterów zamiast natychmiastowego rebootu Batmana czy Wonder Woman. Recenzent chwali tę strategię i zauważa, że film dowodzi, iż styl Jamesa Gunna można odtworzyć bez jego bezpośredniego udziału. Produkcja jest jednak oceniana jako zbyt znajoma i niepozbawiona schematu.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!