Pełny tekst
Gal Gadot pojawi się w nowym filmie Douga Limana "Bitcoin", przy którego produkcji wykorzystano sztuczną inteligencję. Aktorka przyznała, że obawiała się tej technologii, dlatego przed rozpoczęciem zdjęć przez sześć miesięcy wraz z prawnikami negocjowała warunki swojego kontraktu.
Gal Gadot komentuje rozwój AI
Gadot opowiedziała o produkcji w podcaście "Happy Sad Confused". "Bitcoin" powstawał w nietypowych warunkach - aktorzy, wśród których oprócz Gadot znaleźli się Casey Affleck , Pete Davidson i Isla Fisher , grali w praktycznie pustej przestrzeni. Scenografia i oświetlenie miały zostać później stworzone przy pomocy AI. To był najdłuższy kontrakt, nad jakim kiedykolwiek pracowałam. Przez sześć miesięcy moi prawnicy analizowali każdy możliwy scenariusz dotyczący AI.
Jednym z jej najważniejszych warunków było zagwarantowanie, że sztuczna inteligencja nie zostanie wykorzystana do modyfikowania jej występu. Musieliśmy tego pilnować do tego stopnia, że SAG skontaktowało się z moimi prawnikami, żeby zapytać o wskazówki dotyczące aktualizacji kontraktów, które mogłyby chronić innych aktorów. Jeśli chodzi o występ, wszystko jest moje.
Aktorka przyznała jednocześnie, że sama obawia się rozwoju sztucznej inteligencji, ale nie zamierza odwracać się od technologii. Boję się AI, ale czy mam się bać i odwrócić wzrok? Nie. Boję się, ale pracuję z nią, uczę się jej i próbuję zdobywać wiedzę. To się już dzieje. Trzeba będzie z tym pracować albo całkowicie wypaść z gry.
Producent "Bitcoina" , Ryan Kavanaugh , twierdził wcześniej, że dzięki wykorzystaniu AI przy produkcji filmu udało się zaoszczędzić ponad 200 milionów dolarów. Gadot porównała pracę na planie do teatru. Ponieważ ekipa nie musiała czekać na ustawienie tradycyjnego oświetlenia i scenografii, aktorzy mogli filmować niemal bez przerwy.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!