Alzheimer może przenosić się przez krew? Naukowcy z UCL żądają badań
Raport prof. Johna Collinge'a z University College London, opublikowany w „The Lancet”, wskazuje, że patologia Alzheimera może się rozprzestrzeniać poprzez zakażenie białkami amyloid beta. Przełomowe badanie populacyjne z 2023 roku na milionach pacjentów z Danii i Szwecji sugerowało, że transfuzje krwi mogą być jedną z dróg przenoszenia. Naukowcy domagają się przeprowadzenia nowych, pogłębionych badań w tej sprawie.
Pełny tekst
Najnowszy raport zespołu prof. Johna Collinge’a z University College London, opublikowany w czasopiśmie „The Lancet”, udowadnia niepokojącą hipotezę. Wynika z niej, że patologia związana z chorobą Alzheimera może rozprzestrzeniać się poprzez infekcję . Głównym podejrzanym są specyficzne, zniekształcone białka – amyloid beta – których odkładanie się w mózgu to kluczowy czynnik rozwoju tego schorzenia.
Zakażenie jak przy wirusie. Czy można zarazić się Alzheimerem?
Już w 2015 roku badania dowiodły, że szkodliwe białka mogą być przenoszone między pacjentami na zanieczyszczonych narzędziach chirurgicznych . Mechanizm ten przypomina sposób, w jaki zakaźne priony patologicznie zmieniają zdrowe komórki.
W kwestii transfuzji krwi przełomem okazało się przeanalizowane teraz wielkie badanie populacyjne z 2023 roku z Danii i Szwecji (obejmujące milion pacjentów). Wykazało ono, że osoby, które otrzymały krew od dawców cierpiących później na krwotoki śródmózgowe, same były bardziej narażone na nawracające krwawienia do mózgu . To objaw mózgowej angiopatii amyloidowej (CAA) – schorzenia ściśle powiązanego z amyloidem beta . Według prof. Collinge’a najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że mikroskopijne „nasiona” amyloidu znajdowały się we krwi dawców i w ten sposób trafiły do krwiobiegu biorców.
Lekcja z przeszłości. Potrzeba ostrożności, nie paniki
Autorzy publikacji mocno podkreślają, by nie wpadać w panikę, a ryzyko takiej transmisji choroby Alzheimera jest obecnie bardzo małe . Celem publikacji jest zabezpieczenie medycyny na przyszłość. – Transfuzje krwi są ważne i ratują wiele istnień ludzkich – wyraźnie uspokaja prof. Collinge. – Jednak aby upewnić się, że są one tak bezpieczne, jak to tylko możliwe, ważne jest, abyśmy dokładnie zbadali wszelkie potencjalne ryzyka.
Aby zminimalizować zagrożenie, badacze proponują nowe systemy monitorowania krwi za pomocą biomarkerów u pacjentów wymagających wielokrotnych transfuzji . Prof. Collinge opowiadając o wadze swojej pracy przypomina bolesny brytyjski skandal ( Infected Blood Inquiry ), kiedy to w latach 70. i 90. zanieczyszczoną krwią zakażono ponad 30 tysięcy pacjentów.
Susan Kohlhaas z Alzheimer's Research UK dodaje, że raport identyfikuje ważną lukę w nauce . Szybkie przeprowadzenie dodatkowych badań uchroni nas przed potencjalnym zagrożeniem i pozwoli utrzymać kluczowe zaufanie społeczeństwa do ratujących życie procedur.
Źródło: The Lancet
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler .
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Podobne artykuły
Podobne artykuły
Czy banki krwi powinny już teraz badać krew pod kątem białek amyloidowych?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!