Tegoroczne El Niño największe w historii pomiarów — klimatolodzy alarmują
Tegoroczne El Niño rozwija się w tak bezprecedensowym tempie, że klimatolodzy musieli dokładnie zweryfikować swoje dane pomiarowe. Prof. James Hansen z Uniwersytetu Columbia potwierdza, że zjawisko wykracza poza wszelkie dotychczasowe skale pomiarowe. El Niño wywołuje łańcuch globalnych katastrof — od gigantycznych susz w Australii i Azji po niszczycielskie ulewy w obu Amerykach.
Pełny tekst
Zmiany klimatyczne to nie tylko fale upałów, ale też potężne zjawiska pogodowe dyktujące warunki na całym globie . Jednym z najbardziej niszczycielskich jest El Niño – anomalia polegająca na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wód w strefie równikowej Pacyfiku.
Wywołuje to łańcuch globalnych katastrof: od gigantycznych susz w Australii i Azji, po niszczycielskie ulewy w obu Amerykach. Biorąc pod uwagę rosnące globalne ocieplenie, tegoroczne zjawisko rozwija się w tak bezprecedensowym tempie, że klimatolodzy musieli bardzo uważnie zweryfikować swoje dane . Ich wnioski nie napawają optymizmem.
Ocean mówi wszystko
Słynny klimatolog prof. James Hansen z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z ewenementem. – To El Niño wręcz rozkwitło i wykracza poza wszelkie skale. Zwykłe wskaźniki pomiarowe przebiły dotychczasowe, historyczne rekordy, mimo że maksymalne skutki zjawiska są jeszcze oddalone o kilka miesięcy – napisał badacz w swoim biuletynie.
Hansen uważa, że najtrafniejszą metodą pomiaru siły tego zjawiska jest badanie tego, jak bardzo nagrzewa się górne 300 metrów wschodniego tropikalnego Pacyfiku . Według tego kluczowego wskaźnika, obecna anomalia cieplna już teraz przewyższa parametry tzw. „super El Niño” z lat 1997–1998 .
Spór o wskaźniki. Rekord z małym haczykiem
Częściej stosowaną przez badaczy miarą jest jednak wskaźnik Niño3.4 . Bada on wyłącznie temperaturę powierzchni morza w konkretnym, prostokątnym obszarze Pacyfiku (między 5 stopniem szerokości geograficznej północnej i południowej). I tutaj w świecie nauki wywiązała się ważna merytoryczna dyskusja .
– Anomalia w strefie Niño3.4 wynosi obecnie około 2°C powyżej normy, co jest wartością bardzo wysoką jak na tę porę roku , ale nie tak wysoką jak anomalia w szczytowym momencie El Niño z 1997 i 1998 roku, która wynosiła około 2,5°C – uspokaja Adam Scaife z brytyjskiego urzędu meteorologicznego Met Office w rozmowie z magazynem „New Scientist”. Do historycznego szczytu z listopada 2015 roku (niemal 3,1°C) również jeszcze odrobinę brakuje.
Nieścisłość wynika z metodyki. Wyniki te zazwyczaj uśrednia się z trzech lub pięciu miesięcy . Daniel Swain z Kalifornijskiego Instytutu Zasobów Wodnych ostrzega jednak i przyznaje rację Hansenowi , twierdząc, że uśrednianie w tak dynamicznej sytuacji jest po prostu mylące.
– Wartości dla Niño3.4 są obecnie wyraźnie najwyższe w historii dla tej pory roku i oczekuje się, że takie pozostaną do końca roku kalendarzowego – uściśla. Zeke Hausfather z Berkeley Earth podkreśla kluczowy argument: ogromne ciepło zakumulowane głębiej, na 300 metrach, jest zawsze niezawodnym wyprzedzającym sygnałem tego, co lada moment uderzy w powierzchnię wody.
Katastrofa na miarę XIX wieku?
Niezależnie od sporów wokół metodologii, skutki zjawiska odczuje każdy. Adam Scaife ostrzega, że jeśli modele się sprawdzą, to światowe wpływy klimatyczne z 2026 roku daleko wykroczą poza nasze niedawne doświadczenia .
Dla niektórych badaczy punktem odniesienia nie są już nawet lata 90. Hayley Fowler z Uniwersytetu w Newcastle przewiduje, że zjawisko może osiągnąć lub nawet przekroczyć rozmiary El Niño z lat 1877–1878. Tamta potężna anomalia wywołała klęski głodu, które pochłonęły w Azji i Ameryce Południowej około 50 milionów ofiar , co stanowiło wówczas blisko 4% globalnej populacji .
Zagrożenie dla świata, drożyzna w Polsce
A co to w praktyce oznacza dla naszej szerokości geograficznej? Bezpośredni wpływ Pacyfiku na polską pogodę nie jest aż tak silne i to nie El Niño – a ogólnie antropogeniczne zmiany klimatu – odpowiadają bezpośrednio za ekstremalne ulewy czy niszczycielskie upały w kraju . Prawdziwe uderzenie odczujemy jednak w sektorze gospodarczym. Ekstremalne zjawiska w strefie tropikalnej (susze, zaburzenia cyrkulacji) drastycznie zmniejszają tamtejsze plony. Oznacza to, że Polacy odczują historyczną anomalię na sklepowych półkach. Z powodu trudności w uprawach odnotujemy odczuwalny wzrost cen towarów z importu, takich jak kawa, kakao, ryż czy olej palmowy .
Źródło: New Scientist
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler .
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Podobne artykuły
🔬 Nauka
Nadchodzi rekordowe El Niño — najsilniejsze od 150 lat
Focus.pl · 21d temu
🔬 Nauka
Fale upałów atakują Europę, Azję i Amerykę Północną jednocześnie — El Niño i zmiany klimatu
Wired · 24d temu
🔬 Nauka
El Niño może być najsilniejsze w historii — Europę czekają ulewne jesienie i mroźne zimy
naTemat · 21h temu
Podobne artykuły
🔬 Nauka
Nadchodzi rekordowe El Niño — najsilniejsze od 150 lat
Focus.pl · 21d temu
🔬 Nauka
Fale upałów atakują Europę, Azję i Amerykę Północną jednocześnie — El Niño i zmiany klimatu
Wired · 24d temu
🔬 Nauka
El Niño może być najsilniejsze w historii — Europę czekają ulewne jesienie i mroźne zimy
naTemat · 21h temu
Czy rekordowe El Niño dowodzi, że zmiany klimatyczne wymknęły się spod kontroli?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!