DNA Romanowskiego na liście z Tyraspola — wywiad sprawdza, czy to zmyłka
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski wysłał do sądu wniosek o list żelazny z Tyraspola w Naddniestrzu, a na przesyłce znaleziono jego ślady biologiczne z materiałem DNA. Źródła dziennika nie wykluczają jednak, że to celowa zmyłka — paczka mogła zostać nadana z miejsca oddalonego od rzeczywistego miejsca pobytu Romanowskiego. Polski wywiad stara się ustalić nieoficjalnymi kanałami, gdzie faktycznie przebywa poszukiwany polityk.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!