13 ofiar śmiertelnych wypadku polskiego autokaru na Węgrzech — pielgrzymi z Podkarpacia
W nocy z soboty na niedzielę, w okolicach miejscowości Mezőkeresztes w północnych Węgrzech, autokar wiozący 57 polskich pielgrzymów powracających z Medziugoria zjechał do rowu i przewrócił się na 139. kilometrze trasy M3. Zginęło 13 osób, 9 zostało ciężko rannych i przetransportowanych do szpitali w Egerze i Miszkolcu. Wycieczka wyruszała ze Strzyżowa na Podkarpaciu; rannych ma wkrótce przetransportować bliżej domów.
Pełny tekst
Wypadek miał miejsce o godzinie 1 w niedzielę podczas powrotu polskiego autokaru z Medziugoria . Wycieczka składająca się z 57 osób wracała do Strzyżowa na Podkarpaciu, skąd również zaczynał się cały wyjazd. Z relacji uczestniczki wypadku wynika, że pojazd niespodziewanie wpadł do przydrożnego rowu , dachował i przewrócił się.
Śmiertelny wypadek na Węgrzech
Do zdarzenia doszło w okolicy miejscowości Mezőkeresztes w północnych Węgrzech. To właśnie tam, na 139. kilometrze trasy M3, autokar miał zjechać do rowu i się przewrócić. Jak potwierdziła wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul, w wypadku zginęło 13 osób , a 9 zostało ciężko rannych i przetransportowanych do szpitali w Egerze i Miszkolcu. Już wkrótce poszkodowani mają się jednak znaleźć w placówkach zlokalizowanych zdecydowanie bliżej rodzinnego domu. Potwierdza to wiceszefowa Ministerstwa Zdrowia Katarzyna Kacperczyk, która wraz z wiceszefem polskiej dyplomacji Wojciechem Zajączkowskim poleciała na miejsce wypadku.
W Budapeszcie ruszyła specjalna infolinia dla osób, które chcą zdobyć informacje na temat wypadku. Bliscy poszkodowanych powinni dzwonić pod numer: +36 20 472 9502. Część ofiar zdarzenia nie została jeszcze zidentyfikowana.
Prokuratura rozpoczyna pracę
Prokuratura Okręgowa w Krośnie rozpoczęła już dochodzenie w celu ustalenia przyczyn spowodowania wypadku . Przesłuchano już obu kierowców obecnych na pokładzie autokaru. Jeden z nich został już zwolniony, a drugi przebywa jeszcze pod nadzorem policji. Według wstępnych doniesień jako powód utraty kontroli nad pojazdem określa się zaśnięcie kierującego.
Na pytania śledczych będzie musiała odpowiedzieć również firma organizująca transport do Medziugoria. Właściciel przewoźnika Tadeusz Dykas zaznacza, że obaj kierowcy regularnie wykonują trasę pomiędzy Polską a miejscem objawień w Bośni i Hercegowinie , co powinno podkreślać ich kompetencje w zakresie prowadzenia pojazdów. Jak podaje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, firma była jedenaście razy kontrolowana, z czego dwa razy stwierdzono nieprawidłowości. Wykryte w przeszłości usterki dotyczyły braku tzw. wykresówek , czyli urządzeń rejestrujących czas pracy kierowcy, prędkość oraz przebytą drogę, a także nieprawidłowości w zakresie czasu pracy i odpoczynku.
Wymagająca trasa
Najnowszy wypadek to nie pierwsza sytuacja, w której grupy pielgrzymów tracą życie na trasie do lub z Medziugoria. Od 2000 roku w trakcie takiej podróży zginęło łącznie 45 Polek i Polaków , z czego najwięcej ofiar przyniosło zdarzenie z 2002 roku. Wtedy to, również na Węgrzech, pojazd po najechaniu na krawężnik na rondzie wpadł do rowu, zabijając 20 osób i raniąc 31.
Powodów tak tragicznej statystyki bośniackich pielgrzymek upatrywać należy w specyfice i wyzwaniach łączących się z tego typu wyjazdami. Wypadki nie są zwykle efektem awarii pojazdu, lecz rezultatem nieodpowiedzialnych ludzkich działań . Wielogodzinne prowadzenie autokaru wymaga bowiem niezwykłej wytrzymałości i wprawy w długodystansowych podróżach. Wiele z wyjazdów pielgrzymkowych organizowanych jest niskobudżetowo, co skutkuje zatrudnieniem niedostatecznie wykwalifikowanych kierowców. Za kierownicą siadają osoby bez właściwego doświadczenia na długich trasach lub z brakiem predyspozycji do jazdy nocą. Kierowca taki stanowi zagrożenie nie tylko dla swojego pojazdu, ale również dla innych aut poruszających się po trasie.
Na długodystansowych kierowców nałożony jest szereg limitów dotyczących długości nieprzerwanej jazdy. Kierujący może prowadzić pojazd maksymalnie przez 9 godzin dziennie , z możliwością wydłużenia do 10 godzin tylko dwa razy w tygodniu. Autokar może być prowadzony bez przerwy przez 4,5 godziny, po których kierowca musi zrobić co najmniej 45 minut przerwy.
Źródła : TVN24 , Interia , Europa.eu
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler .
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Podobne artykuły
🇵🇱 Polska
Ofiary wypadku na Węgrzech to pielgrzymi ze Strzyżowa wracający z Medziugoria
naTemat · 1d temu
Podobne artykuły
🇵🇱 Polska
Ofiary wypadku na Węgrzech to pielgrzymi ze Strzyżowa wracający z Medziugoria
naTemat · 1d temu
Czy polskie przepisy dotyczące bezpieczeństwa autokarów pielgrzymkowych powinny być zaostrzone?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!