Konie pod Morskim Okiem będą pracować na krótszej trasie od września
Od 1 września 2025 r. rusza pilotażowy program zmiany modelu transportu konnego na drodze do Morskiego Oka w Tatrach. Konie będą kursować na krótszym i łagodniejszym odcinku trasy, by zmniejszyć ich obciążenie. Zmiana wynika z listu intencyjnego zawartego w 2025 r. po wieloletnich sporach między środowiskami przyrodniczymi a branżą turystyczną.
Pełny tekst
Od wielu lat na południu Polski toczył się spór o Morskie Oko. I choć nie jest mowa tu o konflikcie pomiędzy Węgrami a Galicją z początków XX wieku, dyskusje pomiędzy środowiskami przyrodniczymi a właścicielami biznesów turystycznych były równie ogniste . Wszystko zmieniło się w 2025 roku, kiedy to na mocy listu intencyjnego zaczęto wprowadzać nowy model transportu do największej atrakcji polskich Tatr. Wprowadzane od września działania są jednym z jego etapów.
Krótsza trasa, koniom lżej – co się zmieni pod Morskim Okiem?
Wrześniowy pilotaż to kolejny krok w realizacji nowego modelu transportu na drodze do Morskiego Oka. W ramach tego programu konie, do tej pory intensywnie wykorzystywane pod górskim jeziorem, mają zostać mniej obciążone , przy „zachowaniu kulturowego elementu góralskiego transportu”. Od 1 września przewozy mają funkcjonować na krótszym i łagodniejszym odcinku: od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza, spod których odjeżdżać będą elektryczne busy do Włosienicy. Takie działanie skróci dotychczasowy konny przejazd o ponad połowę.
Testowe działania na skróconej trasie pozwolą w praktyce przetestować nowe rozwiązania i zebrać doświadczenia niezbędne do wypracowania, wspólnie z przewoźnikami, ostatecznych zasad funkcjonowania transportu. Zmiany, z racji na skalę przedsięwzięcia i liczebność interesariuszy, są wprowadzane stopniowo, w oparciu o obserwacje efektów.
Busowa flota
Na ten moment Tatrzański Park Narodowy (TPN) dysponuje czterema busami elektrycznymi , które dojeżdżają na polanę Włosienica z Zakopanego oraz Palenicy Białczańskiej. Do obecnej floty w przyszłości ma dołączyć kolejnych 16 pojazdów, dzięki którym ta forma ruchu w Tatrach zostanie usprawniona. Funkcjonuje również specjalny przejazd łączący Zakopane bezpośrednio z Morskim Okiem , który przeznaczony jest jednak jedynie dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. Ceny biletów za przejazd e-busem wahają się od 58 zł do 89 zł w zależności od relacji, przy czym przewidziano liczne ulgi, w tym darmowe przejazdy dla dzieci do 4. roku życia. Dla porównania: orientacyjny koszt kursu tradycyjnym zaprzęgiem konnym wynosi 100 zł w górę i 70 zł w dół, przy czym stawki te woźnicy ustalają indywidualnie.
TPN szczyci się ogromnym sukcesem i popularnością elektrycznych pojazdów. Świadczą o tym napawające nadzieją liczby – wynika z nich, że w 2025 roku przewieziono ponad 26 tysięcy pasażerów , a do końca lipca kolejnego roku ponad 15 tysięcy. Najwyższą frekwencję odnotowuje się na kursach do Włosienicy, gdzie w lipcu obłożenie na większości z nich przekraczało 95 procent . W konsekwencji tak dużej popularności bilety na przejazd e-busem trzeba rezerwować z tygodniowym, a na najpopularniejszych trasach nawet z dwutygodniowym wyprzedzeniem.
Echa konfliktu
Mimo zachodzących zmian nie można mówić o zakończeniu konfliktu pomiędzy woźnicami a członkami ruchów ochrony zwierząt. Do kolejnej pikiety doszło choćby 8 sierpnia, kiedy to grupa demonstrujących blokowała przejazd koni na Palenicy Białczańskiej. Aktywiści zarzucali właścicielom koni znęcanie się nad zwierzętami , domagając się całkowitego zakończenia transportu konnego do Morskiego Oka.
Przedstawiciele fiakrów oraz medycyny weterynaryjnej odrzucają zarzuty o przeciążanie koni na trasie do Morskiego Oka, wskazując na ich rygorystyczne, coroczne badania oraz restrykcyjne regulaminy TPN dotyczące dbania o dobrostan tych zwierząt. Wystąpienie aktywistów nie zmniejszyło również zainteresowania turystów , którzy wciąż masowo ustawiali się w kolejkach do końskich zaprzęgów. Za utrzymaniem zaprzęgów opowiadają się również środowiska hodowlane, podkreślając kluczowe znaczenie pracy koni z Morskiego Oka dla zachowania hodowli tych zwierząt w Polsce.
Źródła : TPN , PAP
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler .
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Podobne artykuły
🇵🇱 Polska
Pikieta przeciw konnemu transportowi do Morskiego Oka w Tatrach
Bankier.pl · 8d temu
Podobne artykuły
🇵🇱 Polska
Pikieta przeciw konnemu transportowi do Morskiego Oka w Tatrach
Bankier.pl · 8d temu
Czy nowy model transportu konnego wystarczająco chroni konie pod Morskim Okiem?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!