Irański prezydent chce pokoju, ale duchowni grożą mu procesem za „zdradę"
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył, że Teheran nie zamierza rozszerzać wojny, choć będzie bronił swojego terytorium — podała we wtorek agencja Reuters, powołując się na irańskie media państwowe. Jego słowa wywołały ostry sprzeciw duchownych, którzy grożą mu procesem za „zdradę". Napięcie ujawnia głęboki rozłam między pragmatycznym prezydentem a konserwatywnym establishmentem religijnym w Teheranie.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!