🍳
🍳 Kulinaria
Koty zamiast królików i olej do opalania — co jedzono w powstańczej Warszawie
Podczas Powstania Warszawskiego głód zmuszał mieszkańców do jedzenia kotów, koni i zbóż zebranych z płonących spichlerzy. Adiutanci gen. Bora-Komorowskiego usmażyli kota na olejku do opalania, podając go jako królika. Ludność cywilna i żołnierze szukali jedzenia w gruzach, ogrodach i piwnicach, a „zupę" gotowano z dosłownie wszystkiego, co było pod ręką.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!