Były pilot wyjaśnia, dlaczego wojsko nie zestrzeliło rosyjskiej rakiety Ch-101
Rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 spadła w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim, wywołując pytania o brak reakcji Wojska Polskiego. Premier Donald Tusk potwierdził, że pocisk był uzbrojony, a służby były gotowe do zestrzelenia go, gdyby kontynuował lot nad Polską. Były pilot wojskowy Michał Fiszer wyjaśnia, że w czasie pokoju procedury postępowania z nieidentyfikowanymi obiektami różnią się zasadniczo od procedur wojennych.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!