Nocny alarm na Lubelszczyźnie: syreny zawyły, ludzie nie wiedzieli dlaczego
Po nocnym alarmie na Lubelszczyźnie, wywołanym przez rosyjski pocisk nad polskim terytorium, informacja o odwołaniu alarmu dotarła tylko do syren — nie do mieszkańców. Monika Miłowska z sieci Mapuj Pomoc ocenia w rozmowie z OKO.press, że Polska ma strategię komunikacji kryzysowej, ale z niej nie skorzystano. Mieszkańcy pozostali w panice, nie wiedząc, czy alarm nie zabrzmi ponownie.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!