Ukrainka po nocnym alarmie na Lubelszczyźnie: u nas SMS informuje w sekundy
Natalia Panchenko, Ukrainka mieszkająca w Polsce, skomentowała nocny incydent na Lubelszczyźnie, gdzie mieszkańcy usłyszeli syreny, ale nie otrzymali alertu RCB wyjaśniającego zagrożenie. Według niej w Ukrainie system alarmowy działa inaczej — po usłyszeniu alarmu sięga po telefon i w ciągu kilku sekund wie, z jakim zagrożeniem ma do czynienia. Jej relacja uwypukla kontrast między ukraińskim a polskim systemem powiadamiania ludności.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!