Orki rozbijają samogłowy w pył – skoordynowany atak nagrany przez naukowców
W Zatoce Kalifornijskiej naukowcy nagrali orki współpracujące przy rozbijaniu samogłów – jednych z największych ryb świata. Zwierzęta taranowały ofiary z niezwykłą precyzją i koordynacją, której wcześniej nie obserwowano. Zdaniem ekspertów technika ta ułatwia żerowanie młodszym, mniejszym osobnikom stada.
Pełny tekst
W Zatoce Kalifornijskiej naukowcy zaobserwowali niezwykłe zachowanie orek, które współpracują, aby rozbijać na kawałki upolowane samogłowy – jedne z największych ryb świata. Eksperci przypuszczają, że ta brutalna technika ma ułatwić żerowanie młodszym, mniejszym osobnikom . Choć taranowanie ofiar jest znaną już metodą orek, to tak precyzyjnej koordynacji jeszcze nie widziano.
Orki znów zaskoczyły zachowaniem
Orki są uznawane za jedne z najbardziej inteligentnych i pomysłowych morskich drapieżników . Ich ciekawe zachowania nie zawsze mają praktyczny charakter – obserwowano już jak taranują łodzie, przynoszą prezenty ludziom , „noszą” na głowach martwe łososie czy wyjadają rekinom wątroby . Ich techniki polowania mogą się różnić między populacjami , stanowiąc coś w rodzaju lokalnej, „ludowej mądrości”
A jednak orkom po raz kolejny udało się zaskoczyć naukowców. W Zatoce Kalifornijskiej badacze zaobserwowali nowe zachowanie: celowe rozbijanie martwych ryb na mniejsze kawałki . Technika ta, nazwana przez naukowców „ram-to-fragment” (taranowanie w celu fragmentacji), może służyć rozdrobnieniu zdobyczy.
Niezwykła siła „taranu” orek
Proces ten, choć brutalny, jest niezwykle precyzyjny i wymaga ścisłej współpracy. Podczas obserwacji odnotowano, że jedna orka trzymała martwego samogłowa ( Masturus lanceolatus , rybę mogąca ważyć nawet 2 tony), przygotowując pole do uderzenia. W tym samym czasie druga orka rozpędziła się w stronę ofiary . Tuż przed staranowaniem osobnik trzymający rybę puścił ją, pozwalając towarzyszowi na potężne uderzenie.
Jego siła była tak duża, że ogromny samogłów dosłownie eksplodował , tworząc chmurę fragmentów rozproszonych w wodzie. Kathryn Ayres , naukowczyni z organizacji Beneath the Waves, która nagrała i opisała to zachowanie w czasopiśmie „Frontiers in Ethology”, opowiedziała, że towarzyszył temu głośny huk. Widok rozpadającej się ryby był tak szokujący, że nie mogła powstrzymać krzyku – co dokładnie słychać na nagraniu:
View oEmbed on the source website
Taranowanie obserwowano dwa razy
W sumie naukowcy udokumentowali dwa takie zachowania. W lipcu 2024 r ., u wybrzeży Baja California Sur dorosła samica przytrzymała samogłowa, a dorosły samiec uderzył w niego, płynąc brzuchem do góry. Chwilę potem młoda orka wpłynęła w „chmurę” rybiego mięsa, zjadając małe kawałki.
Drugi przypadek, z września 2025 , sfilmowany przez nurka Héctora Franza, przebiegł bardzo podobnie: stabilizacja ofiary, uderzenie i późniejsze żerowanie młodej orki.
Zabawa czy praktyka? Zagadka taranowania ofiar
Naukowcy skłaniają się ku teorii, że jest to praktyczna metoda dzielenia się jedzeniem . Samogłowy to ogromne ryby o bardzo zwartej budowie i dziwnym, niemal okrągłym kształcie. Choć są łakomym kąskiem dla orek, to młode mogłyby mieć problem z ich ugryzieniem . Rozbicie na mniejsze fragmenty znacznie to ułatwia. Choć orki są znane z inteligentnych „zabaw” upolowanymi ofiarami, w tym przypadku brakowało typowej dla zabawy spontaniczności – akcje były krótkie, celowe i kończyły się szybko .
Warto dodać, że technika taranowania u orek nie nowością – wcześniej obserwowano, jak używają jej przeciwko rekinom wielorybim, aby je ogłuszyć lub odwrócić . Jednak współpraca dwóch osobników – jednego trzymającego i puszczającego w odpowiednim momencie, a drugiego taranującego – to nowość.
To kolejna obserwacja potwierdzająca niezwykłą pomysłowość orek i współpracę między nimi. Czy zaskoczą nas jeszcze jakimiś pomysłami? To raczej pewne.
Źródło : Live Science
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Więcej na ten temat
Więcej na ten temat
Czy takie nagrania powinny być szeroko udostępniane publicznie?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!