Pełny tekst
Wielki powrót tego upięcia zawdzięczamy czerwonym dywanom, na których estetyka inspirowana starożytnością zyskała zupełnie nowoczesny wymiar. Gwiazdy pokazują, że ten klasyczny splot można nosić na wiele sposobów, dopasowując go do własnych rysów twarzy i gęstości pasm.
Odświeżona klasyka z czerwonego dywanu
Zendaya podczas trasy promującej film "Odyseja" udowodniła, że warkocz wokół głowy ma ogromny potencjał do modyfikacji. Na paryskiej premierze zaprezentowała się w pełnym, dwurzędowym upięciu stworzonym przez Coree Moreno, które całkowicie odsłoniło szyję i podkreśliło rysy twarzy. Z kolei w Londynie aktorka postawiła na wariant na wpół rozpuszczony , w którym korona z warkocza łączyła się z luźno opadającymi falami. To pokazuje, że fryzura nie wymaga drastycznego cięcia ani jednej konkretnej długości, by wyglądać dobrze.
Jak halo braid zachowuje się na co dzień?
W przeciwieństwie do wysokiego, ciasnego końskiego ogona, który po kilku godzinach potrafi powodować ból u nasady, warkocz wokół głowy równomiernie rozkłada ciężar włosów. Dzięki temu fryzura jest niemal niewyczuwalna w ciągu dnia. Co więcej, splot doskonale sprawdza się na włosach, które nie są świeżo umyte . Lekko zmatowione pasma mają lepszą przyczepność, dzięki czemu warkocz nie ześlizguje się i zachowuje swój kształt bez tony lakieru.
Efekt końcowy zależy w dużej mierze od naturalnej objętości. Przy cienkich włosach ciasno zapleciony warkocz może wydać się płaski i optycznie zmniejszyć ilość pasm. Wystarczy jednak po zapleceniu delikatnie rozciągnąć zewnętrzne krawędzie splotu palcami , by nadać mu pełniejszy wygląd. Posiadaczki bardzo gęstych i ciężkich włosów zyskują z kolei fryzurę, która w naturalny sposób ujarzmia objętość, trzymając końce z dala od ramion i zapobiegając puszeniu się włosów pod wpływem wilgoci z powietrza.
Detale, które decydują o nowoczesnym wyglądzie
Największą obawą przy warkoczach oplatanych wokół głowy jest ryzyko, że fryzura nabierze zbyt dziewczęcego, wręcz szkolnego charakteru. Różnica między nowoczesnym, eleganckim upięciem a przerysowanym efektem tkwi w napięciu pasm i wykończeniu okolic twarzy. Mocno ściągnięte włosy i idealnie wygładzony przedziałek rzadko wyglądają korzystnie w dziennym świetle. Kluczem jest pozostawienie odrobiny luzu u nasady , tak aby włosy naturalnie unosiły się nad czołem.
Wypuszczenie kilku krótszych pasm przy uszach i na linii żuchwy to najprostszy sposób, by dodać fryzurze lekkości. Te drobne, swobodnie opadające kosmyki sprawiają, że twarz wydaje się smuklejsza, a cała stylizacja zyskuje na naturalności. Zamiast sięgać po mocno utrwalające żele, które tworzą na głowie sztywną skorupę, lepiej wgnieść we włosy odrobinę sprayu teksturyzującego lub lekkiej pasty przed rozpoczęciem zaplatania. Dzięki temu warkocz zyska odpowiednią strukturę, a pojedyncze włoski, które z niego uciekną w ciągu dnia, będą wyglądać jak celowy zabieg, a nie błąd w stylizacji.
View Burdaffi on the source website
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!