Pełny tekst
Zamiast ciężkich, mocno kryjących podkładów latem lepiej postawić na lekkie formuły, a pielęgnację ograniczyć do minimum - dobrze oczyszczonej skóry, serum i kremu z wysokim filtrem SPF. Równie ważna jest technika aplikacji: cienkie warstwy kosmetyków, punktowe pudrowanie i usuwanie nadmiaru sebum bibułkami zamiast dokładania kolejnych warstw makijażu. To właśnie te zasady, jak przekonuje makijażysta Bartosz Stanke, sprawiają, że makijaż zachowuje świeży wygląd nawet podczas największych upałów.
Katarzyna Dobrzyńska: Zacznijmy od podstaw - dlaczego makijaż w upalne dni znika znacznie szybciej niż w innych porach roku?
Bartosz Stanke: Latem skóra pracuje intensywniej, produkuje więcej sebum i potu, a wysoka temperatura sprawia, że kosmetyki stają się bardziej podatne na przemieszczanie. Do tego dochodzi częste dotykanie twarzy, noszenie okularów przeciwsłonecznych czy klimatyzacja, która z kolei może przesuszać skórę. Wszystko to wpływa na trwałość makijażu.
Jak przygotować skórę przed wykonaniem makijażu, aby był bardziej odporny na wysokie temperatury? Czy latem pielęgnacja przed makijażem powinna wyglądać inaczej niż zimą?
Zdecydowanie tak. Latem pielęgnacja powinna być lżejsza - taka która dobrze się wchłania.
Mój schemat to cztery proste kroki:
dokładne oczyszczenie skóry,
odżywcze lub nawilżające serum – lekka konsystencja tego typu produktów w upalne dni to must have;
krem z wysokim filtrem SPF – najlepiej 50.
odczekanie około 10 minut pomiędzy SPF a rozpoczęciem makijażu.
Jak pogodzić stosowanie kremów z filtrem SPF z trwałym makijażem?
Filtr powinien być ostatnim etapem pielęgnacji przed makijażem . Najważniejsze jest, aby dać mu czas na związanie ze skórą. W ciągu dnia ochronę przeciwsłoneczną warto odnawiać za pomocą mgiełek lub sprayów z SPF, które można aplikować na makijaż bez jego naruszania.
A czy latem powinniśmy wymienić naszą kosmetyczkę i postawić na lżejsze formuły? Czy to będzie "gwarantem" trwałego makijażu?
Zamiast mocno kryjących podkładów często lepiej sprawdzają się tinty do twarzy, kremy koloryzujące z filtrem czy nawilżające, lekkie podkłady z rozświetlonym wykończeniem lub po prostu punktowo użyty korektor.
Dodatkowo kremowe bronzery i róże – te kosmetyki zawsze latem są dobrym wyborem, bo dodają skórze soczystości.
Czyli im mniej, tym lepiej.
Zdecydowanie tak. Profesjonalny makijaż nie polega na liczbie produktów, ale na ich odpowiednim rozmieszczeniu. Cienkie warstwy lepiej stapiają się ze skórą i są bardziej odporne na ścieranie. To jedna z zasad, której uczę praktycznie każdą kursantkę czy klientkę.
Co jest ważniejsze dla trwałości makijażu: baza, podkład czy puder?
Najważniejsze jest przygotowanie skóry. Dobra pielęgnacja odpowiada za większość sukcesu. Baza nie jest obowiązkowa dla każdego. Polecam ją raczej osobom z rozszerzonymi porami lub mocno przetłuszczającą się strefą T. Natomiast puder traktuję jako wykończenie. Utrwalam nim strefę T przy pomocy puszka, możliwe najdelikatniejszą warstwą.
W takim razie czy masz technikę, którą powinno się nakładać podkład latem?
Najlepiej cienkimi warstwami. Zaczynam od środka twarzy i rozprowadzam produkt na zewnątrz. Dzięki temu tam, gdzie najczęściej potrzebujemy krycia, podkład jest najbardziej skoncentrowany, a na bokach pozostaje niemal niewidoczny. Moim ulubionym sposobem jest aplikacja pędzlem o gęstym włosiu i lekko wilgotną gąbeczką.
A jeśli chodzi o kolorowe produkty - tinty, pomadki itp. - na co stawiać?
Najbardziej praktyczne są tinty. Barwią usta na długo, nawet gdy błyszcząca warstwa zniknie. Świetnym rozwiązaniem jest także połączenie tintu z lekkim błyszczykiem – kolor pozostaje, a usta wyglądają świeżo. Klasyczne kremowe pomadki nadal wyglądają pięknie, ale wymagają częstszych poprawek.
Czyli nasza torebka "odpocznie", bo nie trzeba będzie ich zabierać ze sobą do poprawek.
Tak, tu stawiam na minimalizm – wystarczą bibułki matujące, mały puder prasowany i korektor. Do tego produkt do ust oraz mini mgiełka utrwalająca lub woda termalna.
Mamy technikę nakładania podkładu. Jakie jeszcze masz tipy na utrwalenie makijażu?
Lubię metodę warstwowego utrwalania. Najpierw bardzo cienka warstwa pudru tylko tam, gdzie jest potrzebna. Następnie mgiełka utrwalająca. Jeśli makijaż wymaga jeszcze większej trwałości, można po wyschnięciu mgiełki bardzo delikatnie przypudrować jedynie strefę T. Dzięki temu skóra zachowuje naturalny blask, ale makijaż pozostaje na miejscu.
Jakie błędy najczęściej popełniamy, próbując utrwalić makijaż?
Najczęściej dokładamy kolejne warstwy pudru. To działa tylko przez chwilę. Po kilku godzinach puder miesza się z sebum i makijaż wygląda ciężko oraz sucho.
Okej, a co jeśli chcę na szybko odświeżyć swój makijaż po całym dniu upałów?
Najpierw usuwam nadmiar sebum bibułką lub chusteczką, jednak ważne jest to, żeby chusteczka była gładka, bez tekstury. Następnie spryskuję twarz mgiełką nawilżającą i delikatnie dociskam skórę czystą gąbeczką lub opuszkiem palca. Dopiero na końcu, jeśli to konieczne, nakładam odrobinę pudru w strefie T. To prosty trik, dzięki któremu makijaż wygląda jak świeżo wykonany.
Podsumowując - wskaż trzy najważniejsze zasady trwałego makijażu na lato.
Lekka pielęgnacja i dobrze zaaplikowany filtr SPF to fundament trwałości.
Lepiej dołożyć produkt punktowo niż od razu stworzyć grubą warstwę.
Najpierw usuń sebum bibułką, dopiero później sięgnij po puder. Dzięki temu makijaż pozostanie świeży i naturalny przez cały dzień.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!