Pełny tekst
Mowa o likopenie – naturalnym, czerwonym pigmencie , który nadaje barwę pomidorom, różowym grejpfrutom oraz arbuzom. Zespół badaczy postanowił sprawdzić jego działanie na organizmach myszy, u których sztucznie wywołano objawy uszkodzenia mózgu przypominające chorobę Parkinsona. Przez trzy tygodnie część zwierząt otrzymywała z pokarmem określoną dawkę likopenu, podczas gdy grupa kontrolna jadła standardową paszę. Ich mózgi pracowały zupełnie inaczej .
Jak działają mózgowe „śmieciarki”? Recykling w naszej głowie
Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest dopamina – neuroprzekaźnik, którego dramatycznie brakuje w mózgach pacjentów z Parkinsonem . Naukowcy skupili się na specjalnym białku zwanym transporterem dopaminy (DAT) . Można je przyrównać do miniaturowej śmieciarki, która krąży na zewnętrznej powierzchni neuronów i wychwytuje zużytą dopaminę, wciągając ją z powrotem do komórki, by mogła zostać wykorzystana ponownie. Wraz z obumieraniem neuronów i postępem choroby, liczba tych ważnych transporterów drastycznie spada.
Okazuje się, że likopen może je uratować. Złożone testy biochemiczne oraz symulacje komputerowe wykazały, że czerwony barwnik bezpośrednio wiąże się z białkiem DAT/SLC6A3 , stymulując jego wytwarzanie. Dzięki temu naturalny system recyklingu działa znacznie wydajniej. Likopen obecny w pomidorach działa jak tarcza – w śródmózgowiu leczonych nim myszy przetrwało znacznie więcej neuronów , a stężenie dopaminy utrzymało się na niemal normalnym poziomie.
Co zyskały myszy leczone barwnikiem z pomidorów?
Ochrona na poziomie komórkowym błyskawicznie przełożyła się na realne, widoczne zmiany w zachowaniu myszy . Podczas testów motorycznych, przeprowadzanych na specjalnych równoważniach i w otwartych labiryntach, grupa karmiona likopenem zdeklasowała grupę kontrolną .
Gryzonie stawiały pewniejsze kroki, miały znacznie lepszą koordynację i zdolności motoryczne . Co ciekawe, korzyści dotyczyły także sfery psychicznej. Myszy spożywające likopen chętniej eksplorowały nowe otoczenie i rzadziej przejawiały zachowania lękowe, które u ludzi często towarzyszą spadkowi nastroju wywołanemu przez Parkinsona.
Ketchup zamiast leków? Lekarze studzą emocje
Czy to oznacza, że powinniśmy natychmiast odstawić leki i zastąpić je sokiem pomidorowym? Absolutnie nie. Naukowcy przestrzegają przed medycznym hurraoptymizmem. Przede wszystkim droga od obiecującego eksperymentu na gryzoniach do sprawdzonej terapii dla ludzi jest niezwykle długa . Zastosowana w badaniu toksyna symulująca schorzenie wywołuje u zwierząt objawy niemal natychmiast, podczas gdy u człowieka choroba Parkinsona rozwija się latami.
Ponadto badacze muszą jeszcze sprawdzić kluczową kwestię – jak duża część likopenu z posiłku jest w stanie fizycznie przeniknąć do ludzkiego mózgu . Nie wiadomo też, czy długotrwałe przyjmowanie określonych dawek nie wywołałoby skutków ubocznych . Na ten moment zyskaliśmy jednak fascynujący dowód na to, że przeciwutleniacze pochodzące z naszej diety kryją w sobie ogromny potencjał . Likopen stał się właśnie jednym z najbardziej obiecujących kandydatów do walki z neurodegeneracją.
Źródło: Nutrients
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!