Emerytka wspomina PRL-owskie wczasy: jeden ręcznik na cały turnus
Emerytka z Poznania wspomina czasy PRL-owskich wczasów, gdzie na cały turnus przydzielano jeden ręcznik, a lepsze traktowanie zarezerwowane było dla gości zagranicznych. W ośrodkach wczasowych obok szemranych typów zasiadali biznesmeni — zalążki rodzącego się polskiego kapitalizmu — w oparach alkoholu i papierosów, przy muzyce z didżejskiej selekcji.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!