Słowaczka zmarła po zjedzeniu sera od polskiego sprzedawcy spod kościoła
63-letnia kobieta ze słowackiej wsi Lutise kupiła ser od polskiego sprzedawcy, który oferował produkty spożywcze z bagażnika samochodu pod kościołem. Zaraziła się groźną bakterią i po miesiącu walki o życie zmarła w szpitalu. Słowackie służby sanitarne zabezpieczyły towar przechowywany jedynie w zwykłych foliowych torebkach, co wskazuje na rażące naruszenie zasad przechowywania żywności.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!