Pełny tekst
Kilka dni temu świat kina zasmuciła informacja o tym, że w wieku 78 lat zmarł Sam Neill . Teraz do sieci trafiły wieści o przyczynie śmierci aktora.
Walka Neilla z chorobą
Jak podaje TMZ, powołując się na menedżera aktora (Philipa Grenza), Neill zmarł na zapalenie płuc. Informacja ta może zaskakiwać, ponieważ jeszcze w kwietniu Neill ogłosił, że dzięki terapii CAR-T jest wolny od nowotworu. Aktor od 2022 roku zmagał się z chłoniakiem angioimmunoblastycznym z komórek T - rzadkim nowotworem krwi - jednak po nowoczesnym leczeniu pokonał chorobę. Gdy kilka dni temu poinformowano o jego śmierci, określono ją jako nagłą i niespodziewaną.
Rodzina przekazała, że Neill zmarł 13 lipca w Sydney, otoczony przez najbliższych. W opublikowanym oświadczeniu podziękowano personelowi szpitala St Vincent’s Private Hospital za opiekę oraz podkreślono, że aktor odszedł, pozostając wolnym od nowotworu.
Menedżer aktora ujawnił również, że zgodnie z jego wolą nie odbędzie się publiczna uroczystość pożegnalna. Zamiast tego rodzina zorganizuje prywatne nabożeństwo na należącej do Neilla farmie w Nowej Zelandii.
Bliscy poprosili osoby chcące uczcić pamięć aktora, by zamiast kwiatów przekazywały datki na organizacje, które były mu szczególnie bliskie. Wśród nich znalazły się fundacje wspierające nowozelandzkie szpitale oraz instytucje zajmujące się ochroną przyrody.
Sam Neill zdobył światową sławę rolą doktora Alana Granta w serii " Park Jurajski ". Wystąpił również m.in. w filmach " Opętanie ", " Polowanie na Czerwony Październik ", " W paszczy szaleństwa " i " Ukryty wymiar ", a także serialach " Merlin ", " Dynastia Tudorów " i " Peaky Blinders ".
"Park Jurajski" - zwiastun
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!