John Waters o 60 latach prowokacyjnego kina: od psich odchodów po PG na „Hairspray"
John Waters, zwany „Papieżem Śmietnika", świętuje reedycję swoich filmów „Hairspray" (1988) i „Desperate Living". W wywiadzie wspomina szokujące sceny ze swoich wczesnych dzieł — w tym słynną scenę z psimi odchodami w „Pink Flamingos" — i przyznaje, że sukces pomógł mu zerwać z narkotykami. Reżyser komentuje też współczesną kulturę popularną, tłumacząc m.in. zanik modnych tańców.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!