Niemcy kwestionują poczytalność Trumpa po żądaniu „haraczu"
Niemieckie media i politycy publicznie kwestionują stan psychiczny Donalda Trumpa, nazywając go „Don Donaldem", po tym jak zażądał od Europy swego rodzaju haraczu. Porównanie do szefa mafii odbiło się szerokim echem w Niemczech. Debata na temat poczytalności prezydenta USA toczy się w niemieckiej przestrzeni publicznej.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!