Britney Spears tłumaczy incydent na autostradzie w LA: "Nic nie jest tym, czym się wydaje"
Britney Spears odniosła się do nagrań, na których stoi przez otwór w dachu samochodu jadącego autostradą 101 w Los Angeles. Piosenkarka napisała, że to, co ludzie widzą, to „dwie sekundy szaleństwa", gdy wyciągała się ku niebu. Spears zaznaczyła, że sytuacja wyglądała inaczej, niż sugerują nagrania.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!