Pełny tekst
Vin Diesel wywołał ostatnio zamieszanie wśród fanów serii " Szybcy i wściekli ". Opublikowane przez aktora nagranie w mediach społecznościowych wielu odebrało jako potwierdzenie rozpoczęcia zdjęć do kolejnej odsłony cyklu. Okazuje się jednak, że była to błędna interpretacja.
Vin Diesel zmylił nagraniem na Instagramie
Na Instagramie Diesel opowiadał: Jestem na planie. Ludzie ciężko pracują. Niesamowite ekipy działają. Przez ostatnie trzy i pół roku robiliśmy wszystko, aby stworzyć najbardziej niesamowity finał. Słowa te szybko wywołały falę spekulacji, że produkcja jedenastej części właśnie ruszyła.
W rzeczywistości aktor nie znajdował się na planie filmu. Jak wyjaśniły amerykańskie media, chodziło o materiał promocyjny związany z mistrzostwami świata w piłce nożnej, wyemitowany podczas meczu reprezentacji USA z Belgią. Diesel ponownie wcielił się w Dominica Toretto, jednak nagranie nie ma związku z powstającym filmem.
Wyświetl ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Vin Diesel (@vindiesel)
Na razie nie pojawiły się żadne konkretne informacje sugerujące rychły start zdjęć do " Szybkich i wściekłych 11 ". Nie ogłoszono nowych członków obsady ani innych szczegółów produkcyjnych.
Wiadomo natomiast, że za reżyserię finałowej części ponownie odpowiada Louis Leterrier , który przejął stery serii po odejściu Justina Lina podczas realizacji " Szybkich i wściekłych 10 ". Film będzie mieć tytuł " Fast Forever " i zadebiutuje 17 marca 2028 roku.
"Szybcy i wściekli 10" - zwiastun
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!