„Evil Dead Burn": krwawy sequel między horrorem a komedią
Reżyser Sébastien Vaniček w „Evil Dead Burn" próbuje połączyć charakterystyczny dla serii slapstick z brutalnym gore i emocjonalnymi stawkami nowszych odsłon cyklu. Recenzent ocenia, że film przegryza więcej, niż jest w stanie przeżuć – ambicja przerasta wykonanie. Ratunkiem jest klimat i sceny nawiązujące do klasycznych odsłon serii, jak choćby motyw z odciętą ręką.
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!