Obraźliwe nazwy w Google Maps w Warszawie: to dzieciaki, nie hakerzy obcych służb
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski wyjaśnił w "Onet Rano", że pojawienie się obraźliwych nazw warszawskich obiektów w Google Maps — jak "Pałac Kibolski" — nie było atakiem obcego państwa ani zorganizowaną akcją hakerską, lecz dziełem młodych internautów. Standerski ocenił skutki incydentu jako poważne. Odniósł się też krytycznie do zachowania ministra prezydenckiego Marcina Przydacza, nazywając je "żenującym".
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!