Pełny tekst
Wielu z nas zna ten scenariusz aż za dobrze: ambitny plan treningowy, pięć wizyt na siłowni tygodniowo, wielka motywacja na start - a po trzech tygodniach rezygnacja z powodu braku czasu, energii albo chęci. Metoda 2-5-15, popularyzowana przez trenerów sportowych, wychodzi z zupełnie innego założenia : być może problemem nigdy nie był sam program, lecz to, że nie pasował do prawdziwego życia.
Dlaczego rezygnujemy ze sportu po kilku tygodniach?
W rozmowie z magazynem „GQ” mediolański trener Derek Toletti, który pracował z setkami klientów, opisał bardzo częsty schemat. Zaczynamy mocno, wybieramy intensywny plan wzorowany na treningach sportowców, a potem szybko zderzamy się z rzeczywistością: pracą, dziećmi, obowiązkami i nieprzewidzianymi sytuacjami. W efekcie sport , zamiast dawać satysfakcję, zaczyna kojarzyć się z presją i poczuciem winy. Metoda 2-5-15 odwraca tę logikę. Nie pyta, co wygląda najlepiej na papierze, ale co naprawdę da się robić regularnie przez wiele miesięcy.
Metoda 2-5-15: prosta formuła w trzech liczbach
Zasada jest łatwa do zapamiętania. Każdą grupę mięśniową ćwiczymy dwa razy w tygodniu . Podczas jednej sesji wykonujemy około pięciu wymagających serii na daną partię, a całkowita liczba efektywnych serii w tygodniu nie powinna przekraczać piętnastu. Nie chodzi więc o dwugodzinne maratony na siłowni ani długą listę ćwiczeń. Wystarczy trening trwający od 45 do 60 minut, oparty na dobrze dobranych ruchach i wykonywany z odpowiednim zaangażowaniem — niemal do momentu zmęczenia mięśniowego.
Mniej treningów, ale realne efekty
Choć metoda brzmi prosto, nie jest jedynie marketingowym hasłem. Opiera się na podstawowych zasadach fizjologii sportu. Dla rozwoju mięśni kluczowa nie jest liczba godzin spędzonych na siłowni, lecz jakość i produktywna objętość treningu, połączone z odpowiednią regeneracją. Dla większości osób ćwiczących rekreacyjnie dwa bodźce treningowe tygodniowo na jedną grupę mięśniową mogą być dobrym kompromisem między skutecznością a możliwością utrzymania planu w codziennym życiu.
Najlepsze ćwiczenia, by wykorzystać każdą sesję
Ponieważ liczba serii jest ograniczona, każde ćwiczenie powinno być dobrane z głową. Metoda 2-5-15 szczególnie dobrze pasuje do ćwiczeń wielostawowych, które angażują kilka grup mięśniowych jednocześnie. W przypadku dolnych partii ciała sprawdzą się przysiady i wyciskanie na suwnicy. Dla górnej części ciała warto uwzględnić wyciskanie na ławce oraz wyciskanie nad głowę. Plecy można trenować za pomocą podciągania i wiosłowania.
W domu również da się zachować ducha tej metody. Wystarczą trzy podstawowe ruchy : pompki, przysiady z masą własnego ciała oraz podciąganie lub wiosłowanie z gumą oporową.
Dla kogo jest metoda 2-5-15?
To nie jest system, który ma zrewolucjonizować trening zawodowych sportowców. Metoda 2-5-15 jest przede wszystkim dla osób, które mają napięty grafik i potrzebują planu możliwego do utrzymania: zapracowanych profesjonalistów, rodziców, osób wracających do aktywności po przerwie oraz wszystkich, którzy są zmęczeni wyrzutami sumienia po każdej opuszczonej sesji.
Jej sens dobrze podsumowuje przesłanie Dereka Tolettiego: trzy treningi wykonane regularnie co tydzień są lepsze niż perfekcyjny program porzucony po miesiącu.
Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.fr
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!