Pełny tekst
Jeśli zapach od kilkudziesięciu lat ma wierne grono fanów, musi być w nim coś wyjątkowego. Oczywiście większość dostępnych dziś na rynku perfum z lat 90. na przestrzeni lat przeszło delikatną reformulację. Zachowały jednak swoje klasyczne DNA. Wśród wybranych przeze mnie propozycji znajdziesz kultowe flakony od Lancome, Mugler, Calvin Klein i Jean Paul Gaultier. Wyróżniają się nie tylko ponadczasową kompozycją, ale również przedłużoną trwałością. Daj znać, czy na przestrzeni lat miałaś okazję używać już któregoś z nich.
1990 - Lancôme Trésor
Polecam wam go regularnie, bo to jeden z najromantyczniejszych zapachów wszech czasów. Pochodzące z lat 90. perfumy Lancôme Trésor otwierają się miękko i soczyście. Brzoskwinia i morela serwują owocową, aksamitną słodycz, a serce przechodzi w elegancką kompozycję kwiatową z wyraźną nutą vintage. Baza jest ciepła i pudrowa, z wanilią i piżmem dającymi efekt długotrwałego otulenia.
View Burdaffi on the source website
To zapach gładki i harmonijny. Nic tu nie krzyczy, wszystko jest dopracowane i dobrze układa się na skórze. Ma w sobie vibe luksusu lat 90.: trochę romantyczny, trochę "old money", bardzo kobiecy, ale nienazbyt staromodny. Uwielbiam go przez cały rok, ale nuty owocowe wybrzmiewają szczególnie dobrze latem.
1992 - Thierry Mugler Angel
Angel to totalne przeciwieństwo minimalizmu. Zapach jest gęsty, słodki i bardzo wyrazisty. Pachnie jak deser: karmel, czekolada, wanilia, ale przełamane ziemistą paczulą, co daje mu charakter i głębię. Na skórze rozwija się długo i potrafi zostawić mocny "ogon".
View Burdaffi on the source website
Nazywane prekursorem kategorii gourmand, te perfumy z lat 90. to zapach typu love/hate. Albo się zakochasz, albo znienawidzisz, ale na pewno nie będziesz w stanie ich zignorować.
1993 - Jean Paul Gaultier Classique
Pewnie kojarzysz już ten charakterystyczny flakon. Jean Paul Gaultier Classique to zapach bardzo kobiecy i zmysłowy z lekkim retro vibem. Otwiera się przyprawowo (żeby go polubić, musisz lubić też imbir), potem przechodzi w kremowy kwiat pomarańczy i kończy się ciepłą wanilią.
View Burdaffi on the source website
Jest otulający i elegancki, ma trochę "bieliźniany" charakter. Mi kojarzy się z rozgrzaną skórą i satynowym szlafrokiem. Świetny na wieczór i na randkę. Nie ma zbyt mocnej projekcji, więc wpisuje się w trend na perfumy "skin-like". Dlatego sprawdzi się dobrze podczas upałów. Wtedy, gdy nie chcesz przytłaczać otoczenia, ale masz ochotę na coś uwodzicielskiego.
1994 - Calvin Klein CK One
Perfumy Calvin Klein CK One pachną jak świeżo wyprany T-shirt i letni poranek. Na początku poczujesz cytrusy - bergamotkę i cytrynę, potem pojawiają się zielona herbata i delikatne kwiaty, a całość kończy się miękkim, czystym piżmem. Jeden z najlepszych "świeżaków" na lato. W końcu jest doceniany od ponad 20 lat.
View Burdaffi on the source website
Jest bardzo "skin scentowy". Nienachalny, ale dalej przyjemny. Mimo bogatej historii, ma nowoczesny finisz. Idealny, jeśli lubisz minimalizm i świeżość bez słodyczy.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!