56°C w kabinie Boeinga we Frankfurcie — pasażerowie uwięzieni przez 2 godziny bez AC
Na lotnisku we Frankfurcie pasażerowie Boeinga 737 linii lotniczych spędzili ponad dwie godziny w nagrzanej kabinie bez klimatyzacji, a temperatura wewnątrz sięgała 56°C. Lot miał kierować się do tureckiej Antalyi, ale maszyna nie wystartowała zgodnie z planem. Incydent wpisuje się w falę upałów, która objęła Europę — gorące powietrze z Afryki spowodowało przekroczenie 40°C w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech i Polsce.
Pełny tekst
Potężny układ wysokiego ciśnienia sprowadził nad Europę gorące powietrze znad Afryki , a słupki rtęci w wielu krajach przekroczyły 40 stopni Celsjusza. Fala upałów objęła m.in. Niemcy, Francję, Hiszpanię, Włochy i Polskę, powodując liczne utrudnienia w funkcjonowaniu transportu i infrastruktury. Jednym z najbardziej niepokojących incydentów ostatnich dni była sytuacja na lotnisku we Frankfurcie, gdzie pasażerowie jednego z samolotów przez ponad dwie godziny przebywali w nagrzanej kabinie pozbawionej klimatyzacji . Według relacji podróżnych temperatura wewnątrz maszyny miała sięgać nawet 56 stopni Celsjusza.
56 stopni w kabinie samolotu. Pasażerowie zaczęli wzywać pomoc
To miał być rutynowy wakacyjny lot z Frankfurtu do tureckiej Antalyi, jednego z najpopularniejszych kierunków wybieranych przez europejskich turystów podczas sezonu letniego. Zamiast startu pasażerowie Boeinga 737 linii SunExpress spędzili jednak ponad dwie godziny na rozgrzanej płycie lotniska, czekając na rozwiązanie problemów technicznych. W tym czasie temperatura w kabinie zaczęła gwałtownie rosnąć . Według relacji podróżnych oraz niemieckich mediów wewnątrz maszyny mogło być nawet 56 stopni Celsjusza, choć oficjalnie wartości tej nie potwierdzono.
Na publikowanych w sieci nagraniach widać pasażerów próbujących ochłodzić się wachlowaniem i rozpiętymi ubraniami, a część osób miała doświadczać objawów przegrzania oraz ataków paniki . Szczególnie trudna sytuacja dotyczyła rodzin podróżujących z dziećmi i niemowlętami. Jedna z pasażerek cytowana przez niemieckie media opisywała, że „upał był nie do zniesienia”, a część osób zaczęła płakać i krzyczeć z bezsilności. Według jej relacji jeden z podróżnych posiadał termometr wskazujący temperaturę przekraczającą 50 stopni Celsjusza . Inni pasażerowie twierdzili, że przez długi czas nie otrzymywali informacji, kiedy sytuacja zostanie rozwiązana i czy możliwe będzie opuszczenie pokładu.
Ostatecznie część podróżnych zdecydowała się samodzielnie zadzwonić pod numer alarmowy, informując służby o sytuacji panującej w samolocie . Dopiero po przybyciu ratowników i policji pasażerowie mogli opuścić maszynę i wyjść na płytę lotniska. Pomocy medycznej wymagało kilka osób, jednak na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Na pokładzie znajdowało się 189 pasażerów oraz sześciu członków załogi.
Awaria systemu chłodzenia i pytania o bezpieczeństwo pasażerów
Po incydencie przewoźnik opublikował oficjalne przeprosiny i wyjaśnił przyczyny zdarzenia. Według SunExpress źródłem problemów była awaria pomocniczej jednostki napędowej , czyli tzw. APU (Auxiliary Power Unit). To właśnie ten system odpowiada za dostarczanie energii elektrycznej do samolotu podczas postoju na ziemi oraz umożliwia działanie klimatyzacji i wentylacji przed uruchomieniem głównych silników. W przypadku jego awarii temperatura w zamkniętej kabinie może wzrosnąć bardzo szybko , szczególnie podczas postoju na nasłonecznionej płycie lotniska i przy temperaturach przekraczających 30 stopni Celsjusza.
Według przedstawicieli linii lotniczej pasażerowie byli przez cały czas zaopatrywani w wodę i napoje, choć część relacji podróżnych przedstawia przebieg wydarzeń inaczej. Przewoźnik podkreślił również, że sytuacja „w żaden sposób nie odzwierciedla standardów firmy” i zapowiedział szczegółową analizę całego incydentu . Z pasażerami miał skontaktować się także dział obsługi klienta, aby sprawdzić ich stan zdrowia oraz ewentualną potrzebę dodatkowego wsparcia. Po zakończeniu działań służb i przeprowadzeniu badań medycznych samolot ostatecznie wystartował do Antalyi jeszcze tego samego dnia, choć z wielogodzinnym opóźnieniem.
Wydarzenie wywołało jednak dyskusję dotyczącą procedur obowiązujących podczas długotrwałego postoju samolotu w ekstremalnych warunkach pogodowych . Eksperci lotniczy zwracają uwagę, że wraz z coraz częstszymi falami upałów podobne sytuacje mogą pojawiać się częściej, a szybkie podejmowanie decyzji dotyczących ewakuacji lub wyprowadzenia pasażerów z nagrzanej kabiny może mieć kluczowe znaczenie dla ich bezpieczeństwa i zdrowia.
Źródła: Travel and Tour World , Aviaton Direct , Frankfurter Rundschau
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Czy linie lotnicze powinny być karane finansowo za takie incydenty?
Komentarze
Brak komentarzy
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!