Rośliny i nasiona z wakacji mogą zostać skonfiskowane na granicy UE
Turyści wracający spoza Unii Europejskiej mogą mieć kłopoty na granicy, jeśli przewożą rośliny, sadzonki, nasiona, cebulki kwiatów lub niektóre owoce i warzywa. Przepisy fitosanitarne UE chronią europejskie rolnictwo i dziką przyrodę przed szkodnikami i chorobami, dlatego takie produkty podlegają ścisłej kontroli. Zakazane rośliny mogą zostać skonfiskowane; za brak wymaganych dokumentów grożą sankcje.
Egzotyczne owoce, cebulki kwiatów, sadzonki czy nasiona często wydają się niewinną zdobyczą z zagranicznych wakacji. Tymczasem ich przewóz podlega ścisłym przepisom fitosanitarnym, których celem jest ochrona europejskiego rolnictwa, lasów i rodzimych gatunków roślin przed groźnymi chorobami oraz szkodnikami. W praktyce oznacza to, że niektóre produkty pochodzenia roślinnego przywożone spoza Unii Europejskiej mogą zostać zatrzymane podczas kontroli na granicy.Wakacyjna pamiątka może skończyć w koszu. Co grozi za przewóz roślin bez dokumentów?Wielu turystów zakłada, że niewielka sadzonka, kilka nasion czy egzotyczny owoc kupiony na lokalnym targu nie wzbudzą zainteresowania służb granicznych. W rzeczywistości przepisy są znacznie bardziej restrykcyjne. Kontrolom mogą podlegać nie tylko rośliny przeznaczone do sadzenia, lecz także niektóre owoce, warzywa, kwiaty cięte czy materiał siewny. Jeśli podczas kontroli okaże się, że przewożony produkt nie spełnia wymogów fitosanitarnych, może zostać zatrzymany i zniszczony lub odesłany do kraju pochodzenia na koszt podróżnego. To jednak nie wszystko.W niektórych przypadkach przewóz niedozwolonych produktów roślinnych może skutkować również karami finansowymi. Problem polega na tym, że wielu podróżnych nie zdaje sobie sprawy z obowiązujących regulacji i dopiero na lotnisku dowiaduje się, że przywieziona pamiątka nie może przekroczyć granicy. Eksperci podkreślają, że przepisy dotyczą zarówno osób prywatnych, jak i przedsiębiorców, a przeznaczenie produktu wyłącznie na własny użytek nie zwalnia z obowiązku przestrzegania prawa.Jak legalnie przywieźć rośliny spoza UE? Obowiązują konkretne proceduryOsoby planujące przywóz roślin lub produktów roślinnych z państw spoza Unii Europejskiej muszą pamiętać o spełnieniu określonych wymogów formalnych. Podstawowym dokumentem jest świadectwo fitosanitarne wydawane przez odpowiednie służby ochrony roślin w kraju pochodzenia. Potwierdza ono, że dany produkt został skontrolowany i nie stanowi zagrożenia pod względem chorób ani szkodników.W przypadku części roślin, a także wybranych owoców i warzyw, konieczne jest dodatkowo zgłoszenie przesyłki do granicznej kontroli fitosanitarnej. Dotyczy to między innymi cytrusów, papryki, bakłażanów czy niektórych warzyw korzeniowych. Procedura odbywa się za pośrednictwem unijnego systemu TRACES NT, a sama kontrola jest odpłatna. W Polsce nadzór nad tym procesem sprawuje Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). W praktyce oznacza to, że spontaniczny zakup egzotycznej sadzonki podczas wakacji może wiązać się z koniecznością dopełnienia szeregu formalności jeszcze przed powrotem do kraju, o czym przypomina unijna kampania Plant Health 4 Life.Dlaczego nawet niewielka sadzonka może być zagrożeniem dla Europy?Restrykcje dotyczące przewozu roślin nie są przypadkowe. Wraz z owocami, nasionami czy sadzonkami mogą podróżować niewidoczne gołym okiem organizmy szkodliwe – owady, grzyby, bakterie i wirusy. Po przedostaniu się do nowego środowiska często nie mają naturalnych wrogów, przez co mogą błyskawicznie się rozprzestrzeniać i powodować ogromne szkody. Według danych ekspertów organizmy szkodliwe odpowiadają za około 40% strat w światowych uprawach żywności, a związane z nimi koszty ekonomiczne liczone są w setkach miliardów dolarów rocznie.Co istotne, określenie „spoza UE” nie oznacza wyłącznie egzotycznych kierunków w Azji czy Ameryce Południowej. Te same zasady dotyczą również roślin przywożonych z Wielkiej Brytanii, Turcji, Norwegii czy Islandii. Wystarczy więc wrócić z urlopu w kraju położonym tuż za granicami Unii Europejskiej, by nieświadomie naruszyć przepisy. Z tego powodu przed zakupem roślinnej pamiątki warto sprawdzić obowiązujące regulacje, zanim stanie się ona przyczyną problemów podczas kontroli na lotnisku.Źródło: EFSANasza ekspertka Sabina Zięba Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Czy przepisy fitosanitarne UE dotyczące przewozu roślin są zbyt restrykcyjne?
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!