Dziennikarka przeszła szkolenie wojskowe „wGotowości" — co znalazła w plecaku ewakuacyjnym
Autorka tekstu wzięła udział w ośmiogodzinnym szkoleniu wojskowym „wGotowości" w jednostce wojskowej, podczas którego nauczyła się m.in. określania odległości krokami oraz rozpalania ognia krzesiwem z użyciem płatków higienicznych lub tamponu. Ocenia jednak, że celem budowy systemu obrony powszechnej nie powinna być „poważna rekreacja", lecz realne przygotowanie społeczeństwa do sytuacji kryzysowych. Szkolenie wpisuje się w szerszy projekt naprawy państwa i budowania gotowości obywatelskiej.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!