Phil Morris uratował GP Polski we Wrocławiu — żużel ruszył mimo wielkiej ulewy
Tuż przed GP Polski we Wrocławiu miasto nawiedziła ulewa, jakiej nie widziało od lat — tor na Stadionie Olimpijskim był zalany. Dzięki determinacji Phila Morrisa zawody udało się jednak rozegrać. Autor opinii podkreśla, że bez jego wysiłku impreza nie doszłaby do skutku.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!