„Zaproszenie" Olivii Wilde wchodzi do kin — 92% na Rotten Tomatoes
Komedia „Zaproszenie" w reżyserii Olivii Wilde, z udziałem Setha Rogena, Penélope Cruz i Edwarda Nortona, wejdzie do kin na początku lipca. Od 26 czerwca ruszają pokazy przedpremierowe w Polsce. Film zebrał 92% pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes i został nagrodzony owacją na stojąco podczas premiery na festiwalu Sundance.
Na początku lipca na ekrany kin trafi "Zaproszenie" w reżyserii Olivii Wilde. To pełna pożądania, namiętności i zmysłowych niespodzianek, błyskotliwie pikantna komedia w gwiazdorskiej obsadzie, w której główne role – oprócz wspomnianej Wilde – zagrali: Seth Rogen, Penelope Cruz i Edward Norton. Genialne aktorstwo, przezabawne dialogi zaprawione nutką goryczy i świetny scenariusz, to jej największe atuty. Nie ma co do tego żadnej wątpliwości, że dzięki tej produkcji pożądanie wróci tego lata do kin. Dodajmy, że film ma aż 92 proc. pozytywnych komentarzy na opiniotwórczym serwisie filmowym Rotten Tomatoes, a premierę na festiwalu w Sundance nagrodzono owacją na stojąco! Przy okazji mamy dla widzów niespodziankę – od 26 czerwca ruszają pokazy przedpremierowe "Zaproszenia"! W jakich kinach wyświetlany będzie film? Pełna lista kin planowanych do wyświetlania filmu na stronie: https://www.monolith.pl/2026/06/23/malgorzata-ohme-katarzyna-jungowska-anna-senkara-laura-samojlowicz-i-inni-na-premierowym-pokazie-zaproszenia-zobacz-film-przedpremierowo-juz-od-tego-weekendu/ Nie lada wyzwanie Zanim w kwietniu ub. r. ekipa "Zaproszenia" stawiła się w komplecie na planie zdjęciowym, Olivia Wilde musiała podjąć kluczową decyzję – czy zagrać jedną z głównych ról w "Zaproszeniu" i stanąć po drugiej stronie kamery, czy tylko skupić się na reżyserii? Długo się nie zastanawiała – doszła do wniosku, że "Nie martw się, kochanie" (2022 r.) zdobyła cenne doświadczenie i zyskała pewność siebie, by bez problemu podołać podobnemu wyzwaniu. Poza tym już po pierwszej lekturze scenariusza "Zaproszenia" uznała, że ten film ma to "coś", i że chciałaby go zrealizować na swoich warunkach. – Na kolację znudzone sobą małżeństwo zaprasza wyzwolonych sąsiadów. Z każdą kolejną minutą spotkanie wymyka się w coraz bardziej absurdalny sposób spod kontroli. Ten film to efekt wspólnego twórczego eksperymentu. Rozpoczął się on od jednego pytania: co by było, gdybyśmy mogli pracować dokładnie tak, jak od zawsze marzyliśmy – zarówno jako aktorzy, jak i filmowcy? Nakręcić film na taśmie, realizować go w porządku chronologicznym i dać sobie czas na próby, które naprawdę pozwalają odkrywać bohaterów i budować relacje między nimi – opowiada. I dodaje: – Jestem pewna, że widzowie nie pożałują, jeśli ten eksperyment obejrzą w kinie. Hiszpańskie inspiracje Punktem wyjścia do "Zaproszenia" był znakomity scenariusz Rashidy Jones i Willa McCormacka, oparty na hiszpańskiej sztuce i filmie Cesca Gaya. Olivia Wilde dostała propozycję, by przeniosła na duży ekran to, co stworzyli Rashida i Will. – Poproszono mnie, bym spojrzała na tę historię przez pryzmat własnych doświadczeń filmowych i życiowych, a efektem całego późniejszego procesu stał się kalejdoskop perspektyw, pomysłów i inspiracji wniesionych przez naszych niezwykłych aktorów. Miałam przywilej stworzyć przestrzeń, w której ten wyjątkowy twórczy eksperyment mógł się rozwijać (...) Teraz lubię mówić o filmie, że to "Kto się boi Virginii Woolf?" w czasach Esther Perel – mówi. Następnie skompletowano obsadę i ruszyły zdjęcia. Ostatecznie potrwały równo miesiąc, a wszystkie ujęcia zrealizowano w kalifornijskim San Francisco. Uniwersalne przesłanie "Zaproszenie" to komediodramat, w którym nie brakuje humoru, ale nie znajdziemy w nim też sytuacji wywołujących rechot. Tu mamy raczej do czynienia ze śmiechem po zabawnych komentarzach. Co więcej, to komedia do bólu prawdziwa – dialogi tną jak brzytwa, a napięcie rośnie po każdej wymianie zdań między głównymi bohaterami. – W centrum tej historii znajduje się pytanie, z którym mierzy się wielu z nas: jak wziąć odpowiedzialność za własne szczęście, kiedy nasze życie jest nierozerwalnie splecione z życiem drugiej osoby? I jak radzić sobie z sytuacją, gdy trzeba spędzać czas z innymi ludźmi dokładnie wtedy, gdy ma się na to najmniejszą ochotę – zwłaszcza jeśli są to osoby, których zazwyczaj próbowalibyśmy unikać nawet za cenę wejścia po szesnastu piętrach schodów zamiast wspólnej jazdy windą? – mówi Olivia Wilde. A na koniec wyjaśnia: – Realizując "Zaproszenie" chciałam złożyć ukłon w stronę takich filmowców jak Mike Nichols, John Cassavetes, Nora Ephron i innych mistrzów obserwowania ludzkich zachowań w całej ich śmieszności, niedoskonałości i złożoności. A także najpiękniejszemu medium, jakie znam, czyli taśmie 35 mm. "Zaproszenie" na dużym ekranie już od 3 lipca. Nie przegap! O FILMIE: Bohaterami "Zaproszenia" są Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Czy obie pary pójdą dziś spać we własnych łóżkach?
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!